Rachunek: emeryci Żródło: Fot. Polsat_Interwencja

Emeryci dostali rachunek na 17 tysięcy złotych za prąd na działce

24 Kwiecień 2021 Damian WitońDamian Witoń

Gdy para emerytów z Kołobrzegu otrzymała rachunek za prąd na działce, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Widniała bowiem na nim astronomiczna kwota 17 tysięcy złotych. Od tamtej pory cały czas próbują ustalić, na jakiej podstawie dokonano im takich obliczeń. Sytuację przedstawili dziennikarze programu "Interwencja".

Niebagatelna kwota 17 tysięcy złotych, która widniała na rachunku za prąd na działce otrzymanym przez parę emerytów z Kołobrzegu była kilkunastokrotnie większa od tej, którą staruszkowie otrzymywali w ubiegłych latach. Tak podwyżka wydała im się wręcz nieprawdopodobna, więc postanowili nagłośnić sprawę.

Skontaktowali się z nimi dziennikarze programu "Interwencja", emitowanego na stacji Polsat. Niedługo potem wstrząsająca prawda wyszła na jaw.

17 tysięcy złotych za prąd na działce. Skąd wziął się absurdalny rachunek, który dostali emeryci?

Państwo Malczykowie są parą emerytów, która na co dzień mieszka w Kołobrzegu. Uwielbiają spędzać czas na swojej działce, którą traktują niemal jak drugi dom. Niestety ostatnio sielanka została w brutalny sposób zakłócona.

Kłodawa: strażacy pilnie wezwani na cmentarz. Musieli pomóc kobiecieKłodawa: strażacy pilnie wezwani na cmentarz. Musieli pomóc kobiecieCzytaj dalej

W ubiegłych latach emeryci płacili za prąd na działce kwoty, które nie nadwyrężały ich budżetu. Najnowsze rozliczenie spadło na nich jednak, niczym grom z jasnego nieba. Rachunek, który do nich dotarł, opiewał na zawrotną kwotę 17 tysięcy złotych.

- To jest nieosiągalne, żeby działkowiec tyle naciągnął prądu. To firmy nie płacą rocznie tej sumy pieniędzy, co my mamy tutaj do zapłacenia. To jest niewiarygodne - powiedziała Pani Elżbieta Malczyk

Do tej pory rachunki za roczne zużycie prądu na działce były o wiele mniejsze, o czym mówi Pan Zbigniew Malczyk.

- Ja płaciłem dotąd 1200-1300 zł rocznie. Nie mam pojęcia, co się stało - powiedział załamany działkowicz.

Sprawa trafiła do zarządu Rodzinnych Ogrodów Działkowych, a także została nagłośniona przez media.

- Obecne wskazanie licznika wykazuje zużycie energii na poziomie ponad 27 tysięcy kilowatogodzin, co wskazywałoby na całoroczne zużycie energii w wysokości ponad 24 tysięcy kilowatogodzin, co Zarząd uznaje za mało prawdopodobne. Mając powyższe na uwadze, Zarząd wzywa Państwa do stawienia się w biurze zarządu w celu wyjaśnienia ww. nieprawidłowości - napisał zarząd Rodzinnych Ogrodów Działkowych

Wszystko wskazywało na to, że prawdopodobnie winnym za absurdalny odczyt zużycia prądu na działce Państwa Malczyków jest zepsuty licznik. Niestety aktualnie sprawa nie wygląda najlepiej. Pani Malczyk informuje, że na jej działce była już sekretarz zarządu razem z prezesem. Stwierdzili, że z licznikiem jest wszystko w porządku.

- Nie mam pojęcia, skąd to się wzięło, z kosmosu chyba. Ja nie wiem, w jaki sposób oni nam to naliczyli i skąd oni to wzięli. Sekretarz zarządu była tutaj z prezesem, spojrzeli na licznik, stwierdzili, że wszystko się zgadza i musimy jednak zapłacić - żali się działkowiczka

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: Interia, Polsat

Następny artykuł