Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Błąd na autostradzie A6. Urządzenie zawyżało prędkość, mandaty do anulowania
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 22.05.2026 18:28

Błąd na autostradzie A6. Urządzenie zawyżało prędkość, mandaty do anulowania

Błąd na autostradzie A6. Urządzenie zawyżało prędkość, mandaty do anulowania
Fotoradar (zdj. ilustracyjne), fot. Canva

Na odcinku autostrady A6 Szczecin Dąbie – Rzęśnica doszło do błędu systemu odcinkowego pomiaru prędkości. Urządzenie przez kilka dni błędnie obliczało średnią prędkość pojazdów, co skutkowało niesłusznymi mandatami dla kierowców. Wszystkie kary z okresu od 29 kwietnia do 4 maja zostaną anulowane.

Błąd odcinkowego pomiaru prędkości na A6 pod Szczecinem

Na autostradzie A6, na odcinku Szczecin Dąbie – Rzęśnica, który obejmuje rejon Szczecin Dąbie oraz Rzęśnica, działa system odcinkowego pomiaru prędkości obsługiwany przez firmę Sprint. To właśnie tam doszło do błędu, który przez kilka dni wpływał na nieprawidłowe wskazania średniej prędkości pojazdów.

Jak wynika z wyjaśnień przekazanych przez zarządcę systemu działającego w ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, problem pojawił się na etapie legalizacji jednego z urządzeń. W trakcie konfiguracji błędnie wpisano długość monitorowanego odcinka, co przełożyło się na nieprawidłowe wyliczanie średniej prędkości. W efekcie część kierowców mogła otrzymywać mandaty mimo tego, że w rzeczywistości nie przekraczali dopuszczalnych limitów.

Co istotne, firma Sprint podkreśliła, że był to incydent ograniczony wyłącznie do tej jednej lokalizacji. Według ich komunikatu nie ma mowy o problemie systemowym w innych punktach kraju, a sama usterka została szybko zidentyfikowana i wyjaśniona.

Błąd na autostradzie A6. Urządzenie zawyżało prędkość, mandaty do anulowania
Fotoradar (zdj. ilustracyjne), fot. Jan BIELECKI/East News

Kierowca ciężarówki i nieprawidłowy mandat 97 km/h

Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak były minister infrastruktury i były szef GITD, a obecnie doradca prezydenta Alvin Gajadhur, ujawnił w serwisie X konkretne wezwanie do zapłaty mandatu. Dotyczyło ono kierowcy ciężarowego Volvo, który według systemu miał przekroczyć średnią prędkość o 17 km/h i jechać 97 km/h.

Analiza danych zarejestrowanych przez kamery wjazdu i wyjazdu szybko jednak pokazała rozbieżności. Po przeliczeniu czasu przejazdu i długości odcinka okazało się, że rzeczywista średnia prędkość wynosiła około 89 km/h, a nie 97 km/h, jak wskazywał system. Ta różnica była wystarczająca, by zakwestionować zasadność wystawionego mandatu.

W praktyce oznaczało to, że przynajmniej w tym jednym przypadku kierowca został ukarany niesłusznie. To właśnie ten przykład stał się impulsem do głębszej analizy działania całego systemu w tym okresie i sprawdzenia, czy problem mógł dotyczyć większej liczby przypadków.

Anulowanie mandatów z wadliwego pomiaru na A6

Po wykryciu nieprawidłowości podjęto decyzję o wstrzymaniu wszystkich postępowań związanych z wykroczeniami zarejestrowanymi w konkretnym przedziale czasowym. Chodzi o okres od 29 kwietnia od godziny 12:00 do 4 maja do godziny 9:27.

W praktyce oznacza to, że wszystkie mandaty wystawione w tym czasie zostaną anulowane, a kierowcy nie będą musieli ponosić konsekwencji błędnych pomiarów. To ważna decyzja, ponieważ dotyczy nie tylko pojedynczych przypadków, ale całego zakresu działania wadliwie skonfigurowanego urządzenia.

Choć sytuacja pokazuje, że nawet zaawansowane systemy mogą ulec błędom technicznym, to jednocześnie widać, że problem został stosunkowo szybko wykryty i skorygowany. Dla kierowców to przede wszystkim konkretna ulga i zamknięcie spraw, które mogłyby ciągnąć się jeszcze długo w administracyjnych procedurach.

Błąd na autostradzie A6. Urządzenie zawyżało prędkość, mandaty do anulowania
Fotoradar (zdj. ilustracyjne), fot. Canva
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji