Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Na pogrzebie królowej usadzono Joe Bidena za Andrzejem Dudą. Dlaczego?
Eryk Błaszak
Eryk Błaszak 19.09.2022 18:14

Na pogrzebie królowej usadzono Joe Bidena za Andrzejem Dudą. Dlaczego?

W trakcie ceremonii pogrzebowej królowej Elżbiety II, Andrzej Duda zasiadł przed Joe Bidenem.
SEAN SMITH/AFP/East News/JUSTIN TALLIS/AFP/East News

Podczas uroczystości pogrzebowej królowej Elżbiety II Andrzej Duda został usadowiony przed prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem. W mediach poczęto zastanawiać się, czy układ ten niesie ze sobą coś więcej, aniżeli zwykłe logistyczne rozmieszczenie.

Andrzej Duda przed prezydentem Joe Bidenem

Transmitujące pogrzeb królowej Elżbiety II media, zwróciły uwagę na jeden ważki szczegół, który po dłuższym zastanowieniu może oznaczać wielką moc sprawczą Rzeczypospolitej w kontekście Sojuszu Północnoatlantyckiego, lub zupełnie nieistotny zbieg okoliczności.

Zważywszy jednak, iż każde miejsce w opactwie Westminster zostało pieczołowicie logistycznie przedsięwzięte, obecność Joe Bidena w 14 rzędzie w przejściu na południowym transepcie świątyni, musiało być jednym z najistotniejszych. Tym bardziej, iż prezydent USA jako jeden z nielicznych otrzymał pozwolenie na poruszanie się swoją limuzyną po Londynie.

Nie mniejszym wyróżnieniem, lecz tym razem dla Andrzeja Dudy, musiało być usadowienie go przed samym Joe Bidenem. Prezydent RP uczestniczył w ceremonii wraz ze swoją małżonką Agatą Kornhauser-Dudą.

Media w Polsce poczęły się zastanawiać nad znaczeniem tego nieprzypadkowego przecież rozkładu głów państwa. Czy oznacza to, iż przyjęto z góry poczucie bezpieczeństwa amerykańskiego prezydenta w towarzystwie Andrzeja Dudy?

A może Wielka Brytania chciała wysłać sygnał do Władimira Putnia, by ten widział, jak blisko siebie są dwaj kluczowi gracze w NATO? A być może był to czysty zbieg okoliczności? Kto wie jakie tajemnicze przesłanki kryły się za tym posunięciem?

Etykieta logistyczna Zjednoczonego Królestwa

Odkąd przystąpiono do oficjalnych przygotowań do ceremonii pogrzebowej, zakrojonej na ogromną skalę, poczęto zastanawiać się nad sposobem rozmieszczenia światowych dygnitarzy z właściwą dworowi etykietą. Sam pogrzeb zgromadził ponad 2 tys. osobistości, z których jedną czwartą stanowili goście zagraniczni.

Wśród nich, oprócz prezydentów USA i Polski, znaleźli się m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, prezydent Włoch Sergio Mattarella, czy premier Kanady Justin Trudeau. Logistyka, związana z właściwym przyporządkowaniem miejsca, które nie urazi nikogo z zaproszonych gości przy jednoczesnym prymacie rodziny królewskiej i przedstawicieli brytyjskiego gabinetu był ogromnym wyzwaniem dla całego państwa.

Najważniejsze miejsce, poza katafalkiem dla samej królowej, było przeznaczone dla króla Karola III i jego małżonki Camilli, którzy umieszczeni zostali w ozdobnych fotelach Canada Club na samym przodzie opactwa. Pierwszy rząd został zarezerwowany również dla księżniczki Anny i jej męża, wiceadmirała Sir Timothy'ego Laurence'a, księcia Andrzeja, księcia Edwarda i jego żony Sophie. Następca tronu, książę William i Kate Middleton oraz ich dwójka dzieci: George i Charlotte znaleźli się po drugie stronie nawy od nowego króla.

Artykuły polecane przez Goniec.pl:

Źródło: goniec.pl