Zaskakujące wieści nt. TV Republika. Chodzi o pieniądze, pracownicy zabrali głos
Za ekranem jednej z najbardziej rozpoznawalnych stacji informacyjnych narasta napięcie, o którym widzowie słyszą rzadko. Pracownicy mówią o problemach, które mają niewiele wspólnego z dynamicznym obrazem telewizji walczącej o kolejne rekordy oglądalności. Coraz więcej głosów wskazuje na wyraźny rozdźwięk między medialnym rozmachem a codziennością zespołu.
- TV Republika przyspiesza. Głośne nazwiska i kosztowne projekty na antenie
- Problemy z wypłatami w TV Republika? Pracownicy mówią o opóźnieniach i złej atmosferze
- Zarząd odpiera zarzuty. Jarosław Olechowski i Anna Popek odpowiadają na krytykę
TV Republika przyspiesza. Głośne nazwiska i kosztowne projekty na antenie
TV Republika w ostatnich miesiącach wyraźnie przyspieszyła, konsekwentnie budując pozycję na rynku informacyjnym. Stacja sięga po strategię znaną z dużych telewizji newsowych, stawiając na rozpoznawalne twarze. Na antenie pojawili się dziennikarze kojarzeni przez lata z Telewizją Polską, m.in. Danuta Holecka, Anna Popek czy Rafał Patyra, co przyciągnęło uwagę widzów i wywołało spore emocje w branży.
Równolegle TV Republika regularnie apeluje do odbiorców o finansowe wsparcie. Na antenie ogłaszane są zbiórki na konkretne cele: nowe oświetlenie studyjne, wozy transmisyjne czy zaplecze techniczne. Dodatkowo stacja zapowiada i promuje duże wydarzenia, w tym sylwestrowe widowisko o szerokiej skali, z udziałem zagranicznych artystów. To wszystko buduje wizerunek redakcji w fazie intensywnego rozwoju i inwestycji.

Problemy z wypłatami w TV Republika? Pracownicy mówią o opóźnieniach i złej atmosferze
Inny obraz wyłania się jednak z relacji pracowników, którzy zgłosili się do Plejady. Kilka osób opisało problemy z wypłatami, które – jak twierdzą – mają charakter długotrwały i powtarzalny. Jedna z pracownic w rozmowie z Plejadą relacjonuje:
– W grudniu znaczna część pracowników nie otrzymała wynagrodzeń za listopad. Opóźnienia w wypłatach mają charakter systemowy. Wynagrodzenia są regularnie opóźniane od wielu lat o kilka tygodni lub nawet o trzy miesiące i wypłacane w częściach, bez wskazania jednoznacznych terminów. W efekcie znaczna część pracowników została bez środków finansowych na okres świąteczny. Brakuje pieniędzy na podstawowe potrzeby: opłaty za mieszkanie, rachunki, żywność, bilety komunikacji miejskiej.
Ta sama rozmówczyni zwraca uwagę na kontrast między publicznym przekazem stacji a sytuacją wewnętrzną. Jak mówi Plejadzie, problematyczne jest dla niej to, że telewizja deklaruje przywiązanie do wartości chrześcijańskich, emituje msze i programy o charakterze moralnym, a jednocześnie – jej zdaniem – nie reguluje w terminie zobowiązań wobec własnych pracowników. Dodatkowe pytania budzi organizacja dużego sylwestra w momencie, gdy część zespołu ma zmagać się z brakiem pieniędzy.
Inni rozmówcy Plejady opisują również atmosferę w pracy. Jeden z pracowników mówi wprost:
– Atmosfera w pracy jest — lekko mówiąc — średnia. A pensje wypłacane w ratach to już powoli normalka. Trzeba szukać czegoś innego, ale ten rynek jest mały, więc wiele osób godzi się na to, że jest jak jest.
W dalszych relacjach pojawiają się zarzuty dotyczące sposobu traktowania pracowników, krzyków i braku realnych narzędzi wpływu na poprawę sytuacji. Padają też komentarze dotyczące zatrudnienia osób powiązanych rodzinnie z kierownictwem stacji oraz wątpliwości, na co dokładnie przeznaczane są środki ze zbiórek.
Zarząd odpiera zarzuty. Jarosław Olechowski i Anna Popek odpowiadają na krytykę
Do zarzutów odniósł się główny wydawca TV Republika Jarosław Olechowski. W rozmowie z Plejadą stanowczo zaprzecza, by w stacji istniał problem systemowego niewypłacania wynagrodzeń. Jak podkreśla, „nie ma u nas takiej sytuacji, żebyśmy nie płacili wynagrodzeń czy pensji. Ludzie otrzymują wynagrodzenia w terminie”. Olechowski tłumaczy, że część współpracowników nie jest zatrudniona na etatach, lecz rozlicza się w ramach działalności gospodarczej lub spółek, gdzie standardem są różne terminy płatności, często 30-dniowe.
Szef wydawców zaznacza również, że stacja stara się regulować należności do 20. dnia miesiąca, a opóźnienia mogą wynikać z braków formalnych, takich jak niezłożone lub niepodpisane rachunki. Po konsultacji z księgową przyznaje jednak, że były pojedyncze przypadki niewypłaconych środków. Jak wyjaśnia Plejadzie, część osób otrzymywała zaliczki przed świętami, natomiast w kilku sytuacjach wstrzymano wypłaty z powodu rozbieżności między kwotami na fakturach a danymi z rozliczeń produkcji.
– Nie ma takiej sytuacji, że systemowo ktoś nie dostał pieniędzy. To absolutnie nieprawda – podkreśla Olechowski, dodając, że zarzuty odbiera jako element „czarnego PR”.
Plejada zapytała także Annę Popek o kwestie wypłat i atmosfery w redakcji.
– To jest praca w prywatnej firmie prowadzącej biznes. A w biznesie – wiadomo – dostajesz nie to, na co zasługujesz, a to, co wynegocjujesz – informuje Plejadę Anna Popek.
Odnosząc się do klimatu pracy, zaznaczyła, że może mówić wyłącznie z własnej perspektywy porannych programów i porównała pracę w newsach do „działania na froncie pod ostrzałem informacji”. Jej zdaniem emocje są w tej branży naturalne, a ewentualne napięcia można rozładować rozmową, pod warunkiem zachowania kultury osobistej.
Relacje pracowników, odpowiedź kierownictwa i komentarze osób z anteny pokazują, jak różnie oceniana jest sytuacja w TV Republika – zależnie od tego, z której strony kamery się ją obserwuje.
