Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska > Wstrząs w pogodzie w Polsce. Nadchodzi atak zimy
Jakub Sumera
Jakub Sumera 26.04.2026 12:42

Wstrząs w pogodzie w Polsce. Nadchodzi atak zimy

Wstrząs w pogodzie w Polsce. Nadchodzi atak zimy
Fot. Facebook/ Sieć Obserwatorów Burz

Zimowa aura niespodziewanie wróciła do Polski w środku wiosny. W niedzielę w wielu regionach pojawiły się opady krupy śnieżnej, śniegu oraz deszczu ze śniegiem, którym miejscami towarzyszyły burze. Dodatkowo sytuację pogarszał silny wiatr - szczególnie na wschodzie kraju jego porywy dochodziły nawet do 80 km/h.

Zimowa aura wróciła do Polski

To jedno z najbardziej dynamicznych załamań pogody tej wiosny, za które odpowiada chłodny front znad Skandynawii oraz niż Ylvi. W wielu regionach temperatury nie przekroczyły 7 st. C, co w połączeniu z opadami stworzyło niemal zimową aurę.

Niedziela 26 kwietnia przyniosła wyjątkowo gwałtowne zjawiska pogodowe. W różnych częściach kraju pojawiły się opady krupy śnieżnej i śniegu, szczególnie widoczne w północno-wschodniej Polsce. Jak relacjonowała Sieć Obserwatorów Burz, m.in. w Ostrołęka po przejściu intensywnej chmury krajobraz na chwilę całkowicie się zabielił. Podobne zjawiska odnotowano także w województwach mazowieckim i łódzkim.

Około godziny 10:30 opady śniegu i krupy śnieżnej wystąpiły również w rejonie Pułtuska. Miejscami towarzyszyły im wyładowania atmosferyczne, co dodatkowo podkreślało burzowy charakter tej nietypowej, jak na końcówkę kwietnia, pogody.

Łódź też już przeszło, ale chyba druga część będzie, bo znowu jest zachmurzenie" — można przeczytać w komentarzach na X.com

Chłodny front nad Polską przyniósł załamanie pogody

Synoptycy podkreślają, że za utrzymującą się zmienność pogody odpowiada przede wszystkim niż Ylvi, którego centrum w poniedziałkowy poranek znajdowało się w pobliżu granicy estońsko-rosyjskiej. W nocy nad Polskę nasunął się związany z nim chłodny front, sprowadzający napływ arktycznego powietrza i wyraźne ochłodzenie.

Strefa frontowa rozciągała się rano nad znaczną częścią kraju - od Podlasia, przez Mazowsze i Lubelszczyznę, po Kielecczyznę i Podkarpacie, zahaczając także o Śląsk i Małopolskę. Podczas gdy na zachodzie Polski opady zaczęły stopniowo ustępować, w pozostałych regionach nadal utrzymywała się zmienna aura z przelotnymi opadami deszczu, śniegu i krupy śnieżnej, a miejscami także z towarzyszącymi im porywami wiatru.

Porywisty wiatr. Nawet do 80 km/h

Utrzymujące się warunki pogodowe sprzyjały również występowaniu silnego wiatru, szczególnie we wschodniej połowie kraju. To właśnie tam notowano najsilniejsze porywy - z kierunków północnych i północno-zachodnich osiągały one od 60 do nawet 80 km/h. Na zachodzie Polski sytuacja była nieco spokojniejsza, choć i tam podmuchy dochodziły do 50–60 km/h.

Synoptycy ostrzegają, że tak silny wiatr w połączeniu z opadami może prowadzić do łamania gałęzi, lokalnych uszkodzeń infrastruktury oraz utrudnień na drogach. W najbliższych godzinach aura wciąż ma pozostać bardzo zmienna - możliwe są zarówno przejaśnienia, jak i kolejne, przelotne opady deszczu, śniegu czy krupy śnieżnej. Jak podkreślają meteorolodzy, tak nietypowego połączenia zjawisk - obejmującego jednocześnie opady śniegu, burze i silny wiatr - w drugiej połowie kwietnia nie obserwowano od dawna.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji