W świecie współczesnego show-biznesu, gdzie walka o zasięgi i Kryształową Kulę często przesłania elementarną przyzwoitość, dobrowolna rezygnacja Piotra Kędzierskiego i Magdy Tarnowskiej z udziału w finale „Tańca z Gwiazdami” brzmi jak manifest normalności. Choć telewizyjne formaty z zasady żywią się rywalizacją do ostatniej kropli potu, ta para udowodniła, że prawdziwa dojrzałość polega na umiejętności zejścia ze sceny w odpowiednim momencie. W programie “Prześwietlenie” serwisu Goniec.pl, Magda Tarnowska opowiedziała, co stało za tą sensacyjną decyzją. Konflikt z produkcją czy nagły uraz, a może rzadko spotykana w mediach pokora oraz trzeźwa ocena własnych ograniczeń warsztatowych?
W półfinale programu „Taniec z Gwiazdami” doszło do emocjonalnego pożegnania jednej z par. Piotr Kędzierski niespodziewanie zabrał głos na żywo i podziękował za udział w show. Jednocześnie poznaliśmy nazwiska par, które awansowały do finału oraz tych, które musiały pożegnać się z programem.
Półfinał „Tańca z Gwiazdami” przyniósł niespodziewany zwrot wydarzeń tuż przed ogłoszeniem wyników. Piotr Kędzierski został zaskoczony przez jurorów i Krzysztofa Ibisza, którzy z okazji jego 44. urodzin zaśpiewali mu „Sto lat”. Niedługo później uczestnik poprosił o mikrofon i wygłosił emocjonalne oświadczenie.
Doda nieoczekiwanie opuściła program Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego w czasie udzielanego wywiadu. Gospodarze show wyjaśnili, jak miało dojść do sytuacji. Sugerują, że gwieździe nie spodobały się niektóre z zadanych przez nich pytań. Doda nie będzie rozmawiać z Kubą Wojewódzkim Relacja Dody i Kuby Wojewódzkiego od samego początku daleka była od ideału. Dziennikarz nie skąpił piosenkarce złośliwości, a ona sama nie pozostawała mu dłużna i choć pojawiała się w jego programach, często dochodziło w nich do zaskakujących scen. Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Kuba Wojewódzki (@kuba_wojewodzki_official) Wystarczy sięgnąć pamięcią do show z grudnia 2005 r., podczas którego wokalistka wylała na gwiazdora TVN dzbanek z wodą. Gdy w swoich mediach społecznościowych dziennikarz zapowiadał rozmowę z "dżagą", która miała odbyć się w piątek wiadomo było, że będą iskry. Doda pojawiła się jednak w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego i wszystko wskazywało na to, że obędzie się bez spięć. Gwiazdy zrobiły sobie nawet wspólne zdjęcie, na którym serdecznie się uśmiechają. Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez WojewódzkiKędzierski (@wojewodzkikedzierski) Wkrótce przestało jednak być słodko i fani oczekujący na rozmowę z piosenkarką musieli obejść się smakiem. Zamiast niej na stronie Onetu pojawiło się nagranie zatytułowane "Tu miała być rozmowa z Dodą". W materiale Kuba Wojewódzki i Piotr Kędzierski wyjaśniają, że wywiad potrwał niecałe pół godziny, po czym wokalistka zdecydowała się opuścić studio. Dlaczego? Doda wyszła ze studia - Czy ja zadawałem, Piotrek, napastliwe pytania? - słyszymy z ust Kuby Wojewódzkiego na początku zamieszczonego nagrania. Piotr Kędzierski zaprzeczył, jednak zaznaczył, że Doda jest osobą wyjątkowo wrażliwą. Drugi gospodarz podcastu nie mógł zrozumieć takiej argumentacji i stwierdził, że rozmowa nie miała być laurką na cześć piosenkarki. - To nie miał być wieczór panieński czy spotkanie fanklubu, tylko spotkanie z dziennikarzami. Ja mam od wielu lat taki problem, że moje pytania powodują dyskomfort, bo są dociekliwe - wyznał Kuba Wojewódzki. W tej sytuacji wszyscy czekają na to, co na temat wywiadu powie sama Doda. Tymczasem wokalistka zamieściła na swoim InstaStory dwa linki do "oświadczenia". To sprytne posunięcie i wabik na ciekawskich, bowiem oba linki prowadzą do... nowego singla wokalistki. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Co podać dziecku na kaszel i ból gardła?Na co pomaga neo-angin? SprawdźAgnieszka Holland zabrała głos ws. Jerzego Stuhra: „We Włoszech by to przeszło”