Kilka dni temu media obiegła wiadomość o śmierci jednego z najokrutniejszych zbrodniarzy i przestępców seksualnych w historii Polski Mariusz Trynkiewicza. Szybko pojawiały się też głosy o rzekomych problemach w związku z organizacją pogrzebu "Szatana z Piotrkowa". Wiadomo, kto ostatecznie ma zająć się pochówkiem Trynkiewicza.
Mariusz Trynkiewicz nie żyje. Jeden z najokrutniejszych zbrodniarzy i przestępców seksualnych w historii naszego kraju zmarł 9 stycznia na oddziale więziennego szpitala. Wstrząsającą historią związaną z "szatanem z Piotrkowa" opowiedział "Super Expressowi" poseł PiS Grzegorz Lorek, który jako dziecko mieszkał ze zbrodniarzem po sąsiedzku.
W ostatnich godzinach media obiegła wiadomość o śmierci Mariusza Trynkiewicza, jednego z najokrutniejszych zbrodniarzy i przestępców seksualnych w Polsce. "Fakt" dotarł do bardzo istotnych informacji w tej sprawie. – Mogę potwierdzić, że osadzony nie popełnił samobójstwa – przekazał rzecznik prasowy dyrektora Aresztu Śledczego w Gdańsku.
Zmarł seryjny morderca Mariusz Trynkiewicz, nazywany “szatanem z Piotrkowa”. W 2015 roku wziął ślub w ośrodku psychiatrii w Gostyninie, gdzie przebywał po przeniesieniu z więzienia. Zdumiewające wypowiedzi żony Trynkiewicza zostały opublikowane w książce Justyny Kopińskiej. Mówiła: “On już więcej nie będzie dotykał chłopców, bo ma mnie”. Oto historia ich związku.
Mariusz Trynkiewicz nie żyje. Seryjny morderca i przestępca seksualny, okrzyknięty przez media "szatanem z Piotrkowa" zmarł w wieku 62 lat. Szczegóły na temat jego śmierci zdradziła rzeczniczka prasowa dyrektora generalnego Służby Więziennej.
Mariusz Trynkiewicz, okrzyknięty przez media "szatanem z Piotrkowa", w lipcu 1988 roku dopuścił się zabójstwa czterech chłopców. Morderca został skazany na karę śmierci, którą zmieniono na mocy amnestii na 25 lat pozbawienia wolności. Poseł PiS Grzegorz Lorek utrzymuje, że przed laty niemal stał się pierwszą ofiarą zwyrodnialca.