Udział w teleturnieju miał być przygodą i sprawdzianem szczęścia. Szybko okazało się jednak, że historia, która zaczęła się w studiu telewizyjnym, znalazła swój prawdziwy finał zupełnie gdzie indziej. Jedna decyzja po zakończeniu programu sprawiła, że o zwycięzcy zaczęto mówić nie tylko w kontekście wygranej, lecz także ludzkiej wrażliwości i odpowiedzialności za innych.Teleturniej jako początek nieoczekiwanej historiiWygrana, która realnie zmieniła czyjeś życieBohater bez rozgłosu. Kim jest zwycięzca z Wadowic