Policja zatrzymała dwie osoby, które uciekły z miejsca wypadku na S8. Zginął tam kierowca
Jak podaje RMF24, policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy w sobotę w godzinach popołudniowych uciekli z miejsca wypadku. Doszło wtedy do zderzenia trzech pojazdów, w tym ciężarówki. Jej kierowca zginął, pojazd spadł z wiaduktu.
Dwaj zatrzymani mężczyźni mieli porzucić BMW, którym się poruszali i zbiec z miejsca wypadku. Policjanci już ich odnaleźli - jeden z nich był poszukiwany m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Policja zatrzymała zbiegów
Dziś policja zatrzymała dwóch mężczyzn w Warszawie przy ulicy Pułkowej. Byli pijani, pobrano im krew do badań. Konieczne będzie ustalenie, czy byli pod wpływem również w momencie wypadku.
Jeden z nich, 32-latek, już wcześniej był poszukiwany przez służby. Ma na koncie przestępstwa narkotykowe i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Pozostało mu 5 lat do odsiadki.
Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Jak się okazało, drugi z zatrzymanych 34-latek, również ma na koncie wykroczenia. Był notowany za posiadanie narkotyków, dlatego prokuratura od razu zadecydowała o pobraniu krwi.
W wypadku zginął kierowca ciężarówki
W sobotę ok. 15:00 na trasie S8 na wysokości Kobyłki doszło do poważnego karambolu. Zderzyły się ciężarowe volvo, osobowe volvo i BMW. Doszło do tego, że ciężarówka spadła z wiaduktu, a uwięziony kierowca nie przeżył - zginął na miejscu.
Na miejsce oprócz strażaków, policji i karetek wezwano także helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Utrudnienia w ruchu trwały ok. 6 godzin.
Policjanci ustalili, że to kierujący BMW był sprawcą wypadku. Osoby podróżujące osobowym volvo nie potrzebowały pomocy medycznej. Przeszukanie okolicy na nic się zdało, dlatego funkcjonariusze podjęli szeroko zakrojone poszukiwania.