Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Ma 19 lat i jest ustawiony do końca życia. Taki przelew Tomasiak będzie dostawał co miesiąc
Anna Badurska
Anna Badurska 10.02.2026 14:45

Ma 19 lat i jest ustawiony do końca życia. Taki przelew Tomasiak będzie dostawał co miesiąc

Ma 19 lat i jest ustawiony do końca życia. Taki przelew Tomasiak będzie dostawał co miesiąc
Kacper Tomasiak, fot. Iwanczuk/Sport/REPORTER

Cała Polska wstrzymała oddech, gdy Tomasiak przekraczał linię mety, wydzierając medal w morderczej walce na Igrzyskach w 2026 roku. To, co dla nas jest chwilą narodowej dumy i wzruszenia przed telewizorem, dla sportowca staje się fundamentem nowego, zabezpieczonego życia. Za blaskiem fleszy i Mazurkiem Dąbrowskiego kryje się system finansowy i emerytura dla sportowych bohaterów.

  • Medal olimpijski to nie tylko prestiż, ale także zabezpieczenie na życie
  • System wsparcia dla sportowców w 2026 roku przeszedł istotną waloryzację
  • Jak “wyceniany” jest medal złoty, srebrne i brąz?

Emocje na podium, twarda waluta w kuluarach

Kiedy podczas Igrzysk Olimpijskich Tomasiak stanął na podium, miliony Polaków czuły dumę, widziały łzy szczęścia i biało-czerwoną flagę. Mało kto w tej euforii zastanawia się nad tym, co dzieje się, gdy zgasną jupitery, a ciało sportowca – eksploatowane ponad siły przez dekady – odmówi posłuszeństwa. Kariera olimpijczyka jest krótka, brutalna i często kończy się przed czterdziestką. To właśnie dlatego polski system prawny przewiduje mechanizmy, które mają sprawić, by narodowi bohaterowie nie zostali z niczym.

Wiele osób pyta: czy to sprawiedliwe? Podczas gdy przeciętny Polak musi pracować do 60. lub 65. roku życia, bohaterowie tacy jak Kacper Tomasiak otrzymują od państwa gwarancję, która zmienia wszystko. Ale droga do tych pieniędzy nie jest usłana różami. To nie jest "zasiłek" – to wywalczone w pocie i krwi świadczenie, które w 2026 roku osiągnęło rekordowy poziom. Zanim jednak przejdziemy do konkretnych tysięcy złotych, które co miesiąc będą wpływać na konto medalisty, warto zrozumieć, że państwo kusi nie tylko gotówką.

Ma 19 lat i jest ustawiony do końca życia. Taki przelew Tomasiak będzie dostawał co miesiąc
Igrzyska Olimpijskie, fot. ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News

Diamenty, mieszkania i... co dalej?

Sukces na obecnych igrzyskach uruchamia lawinę gratyfikacji. Polski Komitet Olimpijski (PKOl) w 2026 roku nie bierze jeńców – dla mistrzów przewidziano pakiety, które mogłyby zawstydzić niejednego biznesmena. Mówimy tu o dwupokojowych mieszkaniach, diamentach, obrazach i luksusowych voucherach na wakacje. Do tego dochodzą jednorazowe nagrody z Ministerstwa Sportu, które za złoty krążek mogą sięgać nawet 100 000 PLN.

Jednak te jednorazowe zastrzyki gotówki to tylko wierzchołek góry lodowej. To, co najbardziej elektryzuje opinię publiczną, to tzw. emerytura olimpijska. Jest to świadczenie specyficzne – w 2026 roku jest ono zwolnione z jakiegokolwiek podatku dochodowego (PIT) oraz składek ZUS i zdrowotnych. To czysty pieniądz "na rękę". Kwota ta jest ściśle powiązana z tzw. kwotą bazową dla członków korpusu służby cywilnej, pomnożoną przez mnożnik 1,8. Dzięki tegorocznej waloryzacji, od 1 stycznia 2026 roku emerytura ta wynosi dokładnie 5 116,99 zł miesięcznie.

Warto zauważyć, że Kacper Tomasiak, ale i każdy inny olimpijczyk z medalem, aby zacząć pobierać te pieniądze, musi spełnić kilka twardych warunków: 

  • ukończony 40. rok życia
     
  • polskie obywatelstwo
     
  • brak wyroków za umyślne przestępstwa czy dyskwalifikacji za doping. 

Co ciekawe, system jest "ślepy" na kolor medalu przy wypłacie emerytury. Zarówno złoty Tomasiak, jak i każdy inny zdobywca brązu, otrzymają co miesiąc co do grosza taką samą sumę.

Polska na tle świata – krezusi czy skromni herosi?

Czy ponad 5100 złotych netto dożywotnio to dużo? Jeśli porównamy to do przeciętnej polskiej emerytury, różnica jest kolosalna. Jednak patrząc na mapę świata, Polska jawi się jako kraj niezwykle opiekuńczy. W 2026 roku systemy globalne są skrajnie różne. Podczas gdy w USA sportowcy muszą często liczyć na prywatne fundusze emerytalne, a w Wielkiej Brytanii czy Norwegii państwo nie wypłaca żadnych bezpośrednich nagród, Polska stawia na stabilność.

W Singapurze mistrz może dostać jednorazowo nawet 750 tysięcy dolarów, ale potem musi radzić sobie sam. Polska wybrała model "bezpiecznej przystani". Dzięki temu Tomasiak, nawet jeśli za kilka lat zniknie z pierwszych stron gazet, co miesiąc otrzyma przelew, który pozwoli mu na godne życie. To bezpieczeństwo ma też swoją ciemną stronę – świadczenie można stracić w mgnieniu oka. Wystarczy jeden poważny błąd prawny lub cień dopingu, by dożywotni przywilej wyparował.

Państwo dba o to, by olimpijczyk był wzorem nie tylko na skoczni, ale i w życiu prywatnym. To swoisty kontrakt: my dajemy Ci finansowy spokój i emeryturę, Ty dajesz nam dumę i nienaganną postawę. W obliczu sukcesów z lutego 2026 roku, polscy kibice wydają się akceptować ten układ, choć kwota 5 116,99 zł netto, rosnąca z każdym rokiem wraz z pensjami w budżetówce, z pewnością jeszcze nie raz stanie się zarzewiem gorącej dyskusji przy niedzielnym obiedzie.

Źródło: Ustawy o sporcie i budżetowa na rok 2026, Oficjalne Komunikaty Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOI).

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji