Goniec.pl Wiadomości Jarosław Kaczyński opowiedział anegdotę, po której zapadła grobowa cisza. "A gdzie brawa?"
YouTube.com/Prawo i Sprawiedliwość

Jarosław Kaczyński opowiedział anegdotę, po której zapadła grobowa cisza. "A gdzie brawa?"

14 października 2022
Autor tekstu: Agata Jaroszewska

Jarosław Kaczyński chciał być śmieszny, ale... wyszło jak zwykle. Kiedy prezes PiS na jednym ze spotkań opowiedział anegdotę liczył na gromki śmiech, jednak śmiał się tylko on. - A brawo? - dopytywał szybko konferansjer prowadzący spotkanie w Puławach. Powiedzieć, że wyszło niezręcznie, to jak nie powiedzieć nic.

Jarosław Kaczyński ponownie objeżdża Polskę i ponownie nie wszystko idzie zgodnie z jego planami. W Puławach miał zachwycić suwerena poczuciem humoru, ale konieczne było wywołanie z sali braw i śmiechu .

Jarosław Kaczyński w czasie poprzedniego politycznego tournée przeszył szok, gdy zdał sobie sprawę, że nie wszyscy Polacy popierają działania rządu PiS i w prezesie widzą winowajcę pogorszenia ich poziomu życia. Nieustępliwy i pewny siebie polityk nie dał za wygraną i kolejny raz ruszył w trasę .

W Puławach doszło do zdarzenia, które jest koszmarem wszystkich osób stających na scenie. Miał być gromki śmiech, a była wymowna cisza . Jarosław Kaczyński już wie, że po zakończeniu kariery politycznej nie może zostać komikiem . Co się stało?

Jarosław Kaczyński opowiedział anegdotę, śmiał się tylko on

Jarosław Kaczyński nie ukrywa, iż ma się za osobę lepszą od innych. Świadczy o tym między innymi stwierdzenie z Oleśnicy, gdy prezes PiS stwierdził, że niewiele jest osób mądrzejszych od niego .

W Puławach wypowiedział się w podobnym tonie. Prezes PiS bez skrępowania wyznał, że "niektórzy są za głupi, ale my nie" . Na uwagę zasługuje jednak inny fragment spotkania Jarosława Kaczyńskiego z wiernymi wyborcami.

Podczas ostatniego wydarzenia Jarosław Kaczyński udowodnił, że dla wielu Polaków jest uosobieniem nieśmiesznego wujka z imprez u cioci Halinki . Prezes PiS opowiedział anegdotę, która nie zdobyła uznania tłumu.

- Kiedyś, jak żeśmy pierwszy raz doszli do władzy jako Prawo i Sprawiedliwość w 2015 r., to żeśmy ten projekt przedstawiali i w Unii Europejskiej, i w Stanach Zjednoczonych. W Unii Europejskiej nie bardzo chciano o tym rozmawiać, w Stanach Zjednoczonych spotkałem się wtedy z grupą, mogę chyba powiedzieć uczciwie, najwybitniejszych filozofów politycznych i politologów amerykańskich - opowiadał z przejęciem Jarosław Kaczyński.

Po przydługim wstępie przyszedł czas na puentę, która miała być petardą. Wyszło jednak podobnie jak z kolejnymi wielkimi projektami rządu PiS. - Przedstawiłem im ten program, powiedzieli, że dobrze, ale Europejczycy na pewno go nie zrealizują. Tam tak niedopowiedziane było, bo w końcu ja też Europejczyk, że są za głupi - powiedział prezes PiS i... zaczął się śmiać . Zebrani nie podzielali jego zachwytu.

Konferansjer upomniał publiczność

Wódz się śmieje, śmieją się wszyscy? Wydaje się, że właśnie taka myśl przyświeca okazji na osobistych spotkaniach ze słońcem narodu. Niezręczny moment po anegdocie, gdy śmiał się niemal jedynie Jarosław Kaczyński, wymusił na prowadzącym spotkanie w Puławach reakcję .

Mężczyzna wziął mikrofon do ręki i zadał wymowne pytanie, niemal wyrzut w stronę zebranych. - A brawo? - powiedział. Wyznanie o głupocie innych i mądrości "nas" wywołało już falę gromkich braw . Pytaniem otwartym pozostaje to, czy było to spowodowane reprymendą od konferansjera, czy zadowoleniem z pogłaskania ego wyborców PiS.

Artykuły polecane przez Goniec.pl:

Obserwuj nas w
autor
Agata Jaroszewska

Redaktorka portalu Goniec.pl. Studiowałam na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Szkole Głównej Służby Pożarniczej. Interesuję się głównie problemami społecznymi oraz zagadnieniami związanymi z kulturą. W swojej pracy skupiam się na nagłaśnianiu ważnych i istotnych spraw w skali lokalnej, a do opisywanych spraw zawsze podchodzę bezstronnie. Moją pasją jest etnologia, szczególnie kwestie związane z kulturowym uwarunkowaniem społeczeństwa oraz dawne wierzenia. Szczególną uwagę przywiązuję do historii mówionej, gdzie nie ma jedynej i słusznej wersji wydarzeń historycznych. Przez trzy lata prowadziłam badania etnograficzne na terenie Ukrainy. Na Huculszczyźnie rozmawiałam ze świadkami historii na temat ich wspomnień o szkołach prowadzonych przez Polaków, czy prześladowaniu grekokatolików w czasie delegalizacji tego Kościoła na tamtejszych terenach.

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@goniec.pl
wiadomości finanse technologia zdrowie rozrywka sport