Ratownicy: dramatyczna sytuacja finansowa Żródło: Jakub Kaminski/East News

Dramatyczna sytuacja finansowa MOPR. Planują uruchomienie zbiórki, aby mogli dalej funkcjonować

1 Maj 2021 Damian WitońDamian Witoń

Epidemia koronawirusa sprawiła, że ratownicy MOPR znaleźli się w dramatycznej sytuacji finansowej. Stracili jedno z głównych źródeł dochodu, dlatego planują uruchomienie zbiórki, która pozwoli im dalej prowadzić działalność.

Rzecznik Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego nie owijał w bawełnę mówiąc o sytuacji finansowej organizacji, którą reprezentuje. Ratownicy mają ogromny problem, ponieważ stracili jedno z głównych źródeł dochodu. Planują zatem rozpocząć zbiórkę na swoją dalszą działalność, licząc, że znajdą się wdzięczne osoby, które ich wesprą.

Ratownicy MOPR nie mają środków na działanie. Zbiórka pieniędzy jest ich jedyną nadzieją

Jarosław Sroka, który pełni funkcję rzecznika Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego opowiedział Polskiej Agencji Prasowej o dramatycznej sytuacji, w której znaleźli się ratownicy. Brak im środków na działanie, gdyż stracili jedno z głównych źródeł finansowania, czyli regaty.

- Z powodu pandemii nie odbywają się regaty, na których zarabialiśmy, a które były dla nas ważnym zastrzykiem finansowym - powiedział rzecznik

Brak napływów gotówki do MOPR-u skutkuje tym, że odchodzą od niego kolejne osoby, co może okazać się tragiczne w skutkach. Wyszkolenie nowych ratowników jest bowiem procesem, który trwa kilka lat.

Policja starła się z kibicami we Wrocławiu. W stronę funkcjonariuszy poleciały materiały pirotechnicznePolicja starła się z kibicami we Wrocławiu. W stronę funkcjonariuszy poleciały materiały pirotechniczneCzytaj dalej

- W tym roku zwolniły się już trzy doświadczone, naprawdę porządnie przygotowane do tej pracy osoby. Powodem są bardzo niskie zarobki w naszej służbie, wszędzie płacą już więcej, niż u nas - powiedział Sroka i dodał, że praca w MOPR wymaga nie tylko wiedzy teoretycznej ale przede wszystkim doświadczenia, które nabywa się latami - alarmuje Jarosław Sroka

- Zastąpienie takich ludzi, jakich mamy jest niemożliwe. Wyszkolenie porządnego ratownika wodnego zajmuje kilka lat - dodaje

Pandemia koronawirusa sprawiła, że ratownicy nie mogą brać udziału w wielu wydarzeniach, które są dla nich źródłem dochodów. Mowa tu, chociażby o regatach branżowych, organizowanych przez firmy dla swoich pracowników. Roczne dochody MOPR-u z tego tytuły, dochodziły nawet do 150 tysięcy złotych rocznie. Pozbawieni ich ratownicy znaleźli się w bardzo złej sytuacji.

Aby nieco ją poprawić, ratownicy planują zorganizowanie zbiórki na dalsze działanie. Liczą, że znajdą się życzliwe osoby, które doceniają ich pracę i nie chcą, aby w przyszłości stała się jedynie wspomnieniem. Dodatkowo Jarosław Sroka mówi, że MOPR jest otwarty na współpracę ze sponsorami, którzy chcieliby reklamować się na strojach lub sprzęcie ratowników.

- Możemy reklamować firmę na ubraniach i łodziach, jesteśmy gotowi do współpracy ze sponsorami - mówi rzecznik MOPR

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: PolsatNews

Następny artykuł