8-latek wrócił zapłakany ze szkoły. Katechetka zastraszyła ucznia
Można tylko się domyślać, jak wielka trauma pozostanie z chłopcem przez kolejne lata. Czy tak powinien zachować się nauczyciel poruszający kwestie religijne? Zapewne można było to załatwić w inny, łagodniejszy sposób.
Katechetka wykazała się brakiem zrozumienia i empatii
Na portalu Popularne opublikowano list rozzłoszczonych rodziców, poruszonych krzywdą ich 8-letniego synka. Jak przyznaje pani Natalia, wraz z mężem nie są wierzący, ale mimo to posłali chłopca na religię.
Mieli nadzieję, że chodzenie na te lekcje nauczy 8-latka empatii, odróżniania dobra od zła i wpoi mu kluczowe wartości. Nawet nie sądzili, jak bardzo się mylą. Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy to jedna z lekcji miała zostać przeznaczona na omówienie sakramentu chrztu świętego. Katechetka poprosiła uczniów o przyniesienie zdjęć z uroczystości.
8-latek był dość zdziwiony i powiedział o wszystkim mamie. Ta wytłumaczyła mu, co ma przekazać nauczycielce: że nie miał chrztu i kiedy dorośnie, sam wybierze religię. Być może nawet nie wybierze żadnej, to ma być jego wybór. Pani Natalia pocieszyła chłopca i poleciła mu się nie stresować.
- Pani katechetka, gdy doszła do mojego syna i dowiedziała się, że nie ma zdjęcia z chrztu, zaczęła obrażać go, a przy okazji i nas. Publicznie wyśmiewała się z niego i sugerowała, że zrobiliśmy błąd, a on żyje w ciężkim grzechu od urodzenia - czytamy fragment listu zamieszczonego w serwisie Popularne.
Pani Natalia stwierdziła, że tak tego nie zostawi i zgłosi całe zajście do dyrektora. Doszło do tego, że syn nie ma ochoty chodzić nie tylko na religię, ale również w ogóle do szkoły. Zamieściła też dokładne słowa katechetki:
- Twoi rodzice bardzo cię skrzywdzili. Gdyby coś ci się stało, na przykład zginąłbyś w wypadku samochodowym, to przez rodziców trafiłbyś od razu do piekła, ponieważ nie masz chrztu - przekazała pani Natalia.
Nie da się ukryć, że nie jest to zbyt trafne porównanie w rozmowie z 8-letnim dzieckiem, a co dopiero mówienie mu, że rodzice - w podtekście świadomie - go skrzywdzili. Nic dziwnego, że chłopiec zalał się łzami.
Jeśli odpowiednie podejście rodziców nie pomoże, być może konieczna będzie wizyta u psychologa. Katechetka, która powinna odznaczać się tolerancją i empatią, tym razem nie zdała egzaminu z tych dwóch przedmiotów.
Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl
Źródło: Popularne