Zaniedbana rezydencja Violetty Villas. Pisarz pokazuje jak wygląda jej dom w Lewinie Kłodzkim
Dom Violetty Villas w Lewinie Kłodzkim od lat budzi ogromne emocje i smutek wśród fanów artystki. Zaniedbana willa, która miała stać się muzeum i symbolem pamięci o jednej z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, dziś straszy ruiną. O dramatycznym stanie rezydencji Violetty Villas ponownie przypomniał znany pisarz, który pokazał jej wnętrze i otoczenie w mediach społecznościowych.
- Życie i śmierć Violetty Villas
- Kontrowersje wokół willi gwiazdy
- Pisarz przypomniał o domu Violetty Villas
Życie i śmierć Violetty Villas
Violetta Villas naprawdę nazywała się Czesława Gospodarek. Urodziła się 10 czerwca 1938 roku w belgijskim Heusy, dokąd jej rodzice wyemigrowali za pracą. Po wojnie rodzina wróciła do Polski i osiedliła się na Dolnym Śląsku. Już od najmłodszych lat było jasne, że przyszła gwiazda polskiej muzyki posiada niezwykły talent wokalny.
Kariera Violetty Villas rozwijała się błyskawicznie. Dysponowała unikatowym głosem typu sopran spinto (koloraturowy) o rozszerzonej skali obejmującej cztery oktawy, co dawało jej ogromne możliwości artystyczne. Śpiewała muzykę klasyczną i rozrywkową, zachwycając publiczność w Polsce oraz za granicą.
Była gwiazdą paryskiej Olympii, występowała w Las Vegas, nagrywała płyty sprzedawane w setkach tysięcy egzemplarzy. Jej sceniczny wizerunek – burza platynowych loków, ekstrawaganckie stroje i silna osobowość – uczyniły ją ikoną polskiej estrady.
Ostatnie lata życia Violetty Villas były jednak dramatyczne. Artystka wycofała się z życia publicznego i zamieszkała w swojej willi w Lewinie Kłodzkim. Zmarła 5 grudnia 2011 roku w wieku 73 lat. Okoliczności jej śmierci wstrząsnęły opinią publiczną.
Śledztwo wykazało, że była zaniedbywana i znęcano się nad nią psychicznie oraz fizycznie. Jej opiekunka, Elżbieta B., została skazana w listopadzie 2014 roku na 10 miesięcy więzienia za nieudzielenie pomocy. W 2019 roku zapadł kolejny wyrok – półtora roku bezwzględnego więzienia za znęcanie się.
“Zmuszała Villas do picia alkoholu, głodziła ją, zamykała w zimnym pokoju i wpędzała w manię prześladowczą. Podsycała i utwierdzała w niej lęki, w tym zwłaszcza przed służbami specjalnymi i mediami” – głosiło uzasadnienie wyroku.
Villas umierała w skrajnie złych warunkach, odwodniona, niedożywiona, z licznymi urazami i bez dostępu do właściwej opieki medycznej. Ten tragiczny finał do dziś kładzie się cieniem na jej legendzie.

Kontrowersje wokół willi gwiazdy
Dom Violetty Villas w Lewinie Kłodzkim od ponad 15 lat stoi opuszczony i stopniowo niszczeje. To właśnie tam artystka spędziła swoje ostatnie lata, odcinając się od świata. Po jej śmierci pojawiały się zapowiedzi, że zaniedbana rezydencja zostanie odrestaurowana i zamieniona w muzeum Violetty Villas.
Plany te nigdy jednak nie zostały zrealizowane. Willa ostatecznie trafiła w ręce syna artystki, Krzysztofa Gospodarka, który odziedziczył nieruchomość. Przez lata toczyły się spory sądowe dotyczące majątku, co dodatkowo komplikowało sytuację.
Brak środków finansowych oraz jednoznacznych decyzji sprawił, że dom Violetty Villas popadł w ruinę. Mieszkańcy Lewina Kłodzkiego oraz fani artystki od lat z niepokojem obserwują postępującą degradację posiadłości.
W czasach świetności willa była wyjątkowym miejscem. To tam Violetta Villas trzymała setki swoich ukochanych zwierząt, tworząc prywatne schronisko, gromadziła pamiątki z zagranicznych tras koncertowych i tworzyła w atmosferze odosobnienia.
Dom był symbolem jej niezależności, wolności artystycznej i sukcesu. Dziś jednak zaniedbana rezydencja bardziej przypomina opuszczone domostwo niż dawną siedzibę wielkiej divy polskiej estrady.

Pisarz przypomniał o domu Violetty Villas
O zrujnowanej willi Violetty Villas ponownie zrobiło się głośno za sprawą Michała Witkowskiego. Znany pisarz i felietonista odwiedził Lewin Kłodzki, aby zobaczyć, w jakim stanie znajduje się dom artystki.
Swoją wizytę zrelacjonował w mediach społecznościowych, publikując zdjęcia i osobiste refleksje.
– Obecnie cała ta posiadłość robi wrażenie ponurej ruiny, pogoda w tym też nie pomaga. W brudnych oknach widnieją zakurzone, sztuczne kwiatki, tynk odłazi, ogród jest mały (Violetta miała jeszcze wzgórze), z jednej strony idzie ruchliwa droga, więc po tamtej połowie domu cały czas się ma szum samochodów pod oknami – podzielił się pisarz.
Witkowski nie krył poruszenia tym, co zobaczył w zaniedbanej rezydencji Violetty Villas.
– Ale gdyby wyobrazić sobie to w lecie, w początkach lat dziewięćdziesiątych, to taka willa z tarasem i anteną satelitarną (a jak!) mogła uchodzić za "jakby luksusową". Co ciekawe, całe wejście na to wzgórze jest dokładnie oświetlone latarniami, jakich nigdy nie było na polskim rynku latarniowym, bardzo nowoczesnymi w kształcie i wyraźnie jest to zrobione specjalnie dla Violetty, powiew pewnego luksusu jest więc już na wejściu.
Wpis zakończył jednak refleksją pełną smutku:
– Gdyby nie ta ruchliwa droga pod oknami, to można by powiedzieć, że miejsce jest pięknie położone. Ale czuć ten smutek, jaki skorodował ostatnie lata Violetty, a raczej wówczas już na powrót Czesławy Gospodarek.
Zaniedbany dom Violetty Villas w Lewinie Kłodzkim pozostaje dziś symbolem niespełnionych obietnic, zapomnianej legendy i trudnego losu jednej z największych gwiazd polskiej muzyki.


