Zamieszanie wokół spisu powszechnego. Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił o pomoc prezesa GUS
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę na wątpliwości dotyczące Narodowego Spisu Powszechnego i obowiązku podawania numerów PESEL współlokatorów. Bez wpisania danych wszystkich domowników nie można przejść do kolejnego etapu formularza, a brak udziału w spisie może skutkować grzywną do 5 tys. zł. RPO podkreśla, że część osób może nie mieć dostępu do danych współmieszkańców, co rodzi pytania dotyczące ochrony prywatności.
Zamieszanie wokół Narodowego Spisu Powszechnego. Podawanie czyjegoś PESEL-u naruszeniem prywatności i złamaniem Konstytucji?
Aby wziąć udział w Narodowym Spisie Powszechnym w formie internetowej należy odpowiedzieć na szereg pytań umieszczonych w interaktywnej aplikacji. Zanim jednak zostaną one nam przedstawione, musimy podać dane osobowe wszystkich mieszkańców naszego domu, w tym numery PESEL.
Rzecznik Praw Obywatelskich twierdzi, że narusza to prywatność osób, które wcale nie muszą dzielić się swoimi danymi ze współlokatorami, jeśli nie chcą.
Bez wypełnienia danych osobowych współlokatorów nie będziemy jednak mogli dostać się do kolejnego etapu rejestracji, a to z kolei grozi wysoką grzywną w przyszłości. Stanowi to zatem pewnego rodzaju pułapkę dla osób, które z jakiś względów nie mogą otrzymać danych swoich domowników. Przypominamy, że do ich rzetelnego podania zobowiązuje nas jednakowoż ustawa.
- Osoby fizyczne przekazujące dane w ramach spisu powszechnego są obowiązane do udzielania dokładnych, wyczerpujących i zgodnych z prawdą odpowiedzi - brzmi artykuł 48 ustawy o spisie powszechnym
Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzegł problem i zwrócił się do prezesa GUS, aby wspólnie wypracować jego rozwiązanie. Miałoby ono pomóc osobom, które nie znają i nie mają możliwości poznania danych osobowych swoich współlokatorów.
RPO uważa, że z perspektywy ochrony prawa o prywatności, obywatele wcale nie mają obowiązku dzielenia się swoimi danymi osobowymi z osobami mieszkającymi pod tym samym adresem.
Przypominamy, że Narodowy Spis Powszechny rozpoczął się 1 kwietnia i potrwa jeszcze do końca czerwca. Każdy musi wziąć w nim udział. Jeśli tego nie zrobi, może grozić mu grzywna w wysokości nawet do 5 tysięcy złotych.