Śmierć wolondariuszki WOŚP. Straciła życie pod swoim domem
Sylwestrowa noc w Ostrowie Wielkopolskim zakończyła się tragedią. Pijany kierowca odebrał życie wieloletniej wolontariuszce WOŚP tuż pod jej domem, wstrząsając lokalną społecznością.
Tragiczny wypadek i śmierć Anity
Do wypadku doszło 1 stycznia, kilka metrów od bloku, w którym mieszkała kobieta. Wracając do domu po ścieżce pieszo-rowerowej, została potrącona przez samochód osobowy. Pomimo szybkiej interwencji służb i przewiezienia do szpitala, życia Anity nie udało się uratować.
Zatrzymano dwie osoby: 26-letniego mężczyznę oraz 26-letnią kobietę, oboje byli nietrzeźwi. Kierowca, który wypadł z drogi na ścieżkę i nie udzielił pomocy, został zatrzymany dopiero w Przygodzicach. Badanie wykazało, że miał 2 promile alkoholu w organizmie — przekazała rzeczniczka ostrowskiej policji Ewa Golińska-Jurasz.
Anita była wolontariuszką WOŚP
Anita była wieloletnią wolontariuszką Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i prowadziła materiały promocyjne oraz media społecznościowe sztabu w Ostrowie Wielkopolskim.
„Za 25 dni kolejny finał WOŚP, a Ciebie w nim zabraknie. Nadal nie możemy w to uwierzyć” — napisali członkowie sztabu.
„Zostawiam zdjęcie kolorowe, bo taka właśnie byłaś. Twój uśmiech potrafił rozbroić zły dzień i przypomnieć, że życie, mimo wszystko, potrafi być piękne” — wspomina przyjaciółka Anity.
Bliscy podkreślają także dramatyczny wymiar tragedii, przypominając, że wcześniej w wypadku komunikacyjnym zginął ojciec kobiety.
„Chcę wierzyć, że teraz jesteś w miejscu, gdzie nie ma bólu ani smutku. I co najważniejsze ze swoim Tatą” — dodała przyjaciółka.
Ostrów Wielkopolski w żałobie
Śmierć Anity poruszyła mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego i lokalne środowisko WOŚP. Współpracownicy i przyjaciele podkreślają, że była osobą pełną energii, uśmiechu i kreatywnych pomysłów.
„Odszedł człowiek wyjątkowy, trudno pogodzić się z utratą tak dobrego i pełnego życia” — mówią bliscy wolontariuszki.