Chwile grozy na A4. Autokar przeleciał przez barierki
Niedzielny poranek 15 lutego 2026 roku przyniósł dramatyczne sceny na jednej z najważniejszych tras w południowej Polsce. To, co wydarzyło się tuż po godzinie czwartej nad ranem, na długo pozostanie w pamięci świadków. Służby ratunkowe działały w pośpiechu, a kierowcy utknęli w kilometrowych zatorach. Okoliczności zdarzenia są obecnie szczegółowo analizowane.
- Autokar przebił bariery i wpadł na jezdnię w przeciwnym kierunku
- Jedna osoba ranna, poważne utrudnienia w stronę Katowic
- Śnieg i oblodzenie mogły odegrać kluczową rolę. Policja ostrzega kierowców
Autokar przebił bariery i wpadł na jezdnię w przeciwnym kierunku
Do groźnego wypadku doszło na opolskim odcinku autostrady A4, między węzłami Brzeg a Opole Zachód. Autokar jadący w kierunku Wrocławia z nieustalonych jeszcze przyczyn stracił stabilność, zjechał z toru jazdy i z impetem uderzył w bariery energochłonne rozdzielające jezdnie. Konstrukcja zabezpieczeń nie wytrzymała siły uderzenia – pojazd przebił je i wpadł na przeciwległą nitkę autostrady, prowadzącą w stronę Katowic.
Autokar zatrzymał się dopiero na pasie zieleni, blokując jeden z pasów ruchu oraz pas awaryjny. Skala zniszczeń wskazuje, że siła uderzenia była bardzo duża. Świadkowie relacjonowali, że z pojazdu wypadły szyby, a wnętrze zostało częściowo uszkodzone. Służby ratunkowe zostały powiadomione niemal natychmiast po zdarzeniu.
Na miejsce skierowano policję, straż pożarną oraz zespoły ratownictwa medycznego. Akcja zabezpieczania terenu trwała kilka godzin.

Jedna osoba ranna, poważne utrudnienia w stronę Katowic
W wyniku wypadku jedna osoba odniosła obrażenia i została przetransportowana do szpitala. Według wstępnych informacji jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, jednak dokładny stan zdrowia poszkodowanego nie został ujawniony.
Zdarzenie sparaliżowało ruch w kierunku Katowic. Kierowcy mogli korzystać wyłącznie z lewego pasa, co w połączeniu z porannym natężeniem ruchu spowodowało znaczne utrudnienia. Na miejscu pracowały służby odpowiedzialne za usunięcie zniszczonych elementów infrastruktury drogowej oraz zabezpieczenie uszkodzonego autokaru.
Policja prowadzi czynności mające ustalić dokładne przyczyny wypadku. Sprawdzany jest m.in. stan techniczny pojazdu, prędkość, z jaką się poruszał, oraz okoliczności atmosferyczne panujące w chwili zdarzenia.
Śnieg i oblodzenie mogły odegrać kluczową rolę. Policja ostrzega kierowców
Noc poprzedzająca wypadek była wyjątkowo trudna dla kierowców. W wielu regionach południowej Polski spadło kilkanaście centymetrów śniegu, a temperatura utrzymywała się poniżej zera. To sprzyjało powstawaniu warstwy lodu i znacznie ograniczało przyczepność.
Funkcjonariusze podkreślają, że zimowe warunki wymagają szczególnej ostrożności – zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu, gdzie nawet niewielka utrata kontroli nad pojazdem może mieć dramatyczne skutki. Apelują o dostosowanie prędkości do warunków, zachowanie bezpiecznej odległości oraz unikanie gwałtownych manewrów.
Eksperci przypominają również o znaczeniu odpowiedniego ogumienia i regularnej kontroli stanu technicznego pojazdów, szczególnie w przypadku transportu zbiorowego. Autostrady, mimo że są najlepiej utrzymywanymi trasami w kraju, w ekstremalnych warunkach pogodowych także mogą stać się niebezpieczne.
