Gala 70-lecia TVP. Anna Popek zaczęła od tajemniczych słów o pamięci. O co chodziło prezenterce?
Gala 70-lecia Telewizji Polskiej przeszła już do historii. Niezwykłe show poprowadzone przez Annę Popek i Tomasza Kammela nie ustrzegło się jednak bez pewnych zadziwiających elementów. Widzowie z pewnością byli zaskoczeni słowami, które usłyszeli już na początku wydarzenia.
Gala 70-lecia Telewizji Polskiej. Zagadkowe słowa Anny Popek
Gala 70-lecia Telewizji Polskiej transmitowana była na TVP1 w niedzielę po południu, dzięki czemu widzowie mogli świętować ten niezwykły jubileusz wraz z licznym gronem gwiazd i pracowników państwowego medium.
Podczas wydarzenia nie brakowało wyciskających łzy z oczu wspomnień oraz zachwytów nad przełomowymi zmianami, jakie zaszły w stacji na przestrzeni lat. W podróż do przeszłości wybrać mogliśmy się z popularnymi prezenterami - Tomaszem Kammelem i Anną Popek.
Duet składający się z jednych z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVP wydawał się być strzałem w dziesiątkę, ostatecznie jednak ciężko było zauważyć jakąkolwiek chemię pomiędzy gwiazdami. Nie pomogło też dziwaczne powitanie, które pojawiło się na początku show. Anna Popek i Tomasz Kammel zadziwili widzów nieco wymuszonymi i niepotrzebnymi przeprosinami.
Złośliwość czy forma zabezpieczenia?
- Każdy ma wspomnienia związane z telewizją i zapewne każdy mógłby napisać inny scenariusz tego koncertu. Dlatego z góry wspólnie z Anią przepraszamy, jeśli coś lub kogoś pominiemy - zaczął Tomasz Kammel.
- Pamięć jest przecież ulotna i to samo zdarzenie każdy zapamiętuje inaczej - dokończyła po nim Anna Popek.
Słowa zabrzmiały tak, jakby Telewizja Polska celowo miała zamiar pominąć pewne osoby mające wkład w jej rozwój, a "grzecznościowe" przeprosiny już na samym wstępie miały być tylko formą wymówki. O co tak naprawdę chodziło w tej wypowiedzi? Ciężko dociec...
Artykuły polecane przez Goniec.pl: