Turyści omijają Zakopane, Krupówki świecą pustkami. Górale liczą na jedno
Wakacyjna wycieczka do Zakopanego i oscypek zjedzony na tamtejszych Krupówkach to obowiązkowy punkt wielu urlopowych planów. W dobie wszędobylskiej inflacji Polacy nie są już jednak tak skorzy, by obdarowywać "dudkami" górali. Na Podhalu coraz częściej nie liczą na rodaków, a nadzieje o uratowaniu sezonu pokładają w zupełnie innej grupie turystów. Kto znów zawita do stolicy polskich Tatr?
Wakacje 2023. Kryzysowo niskie obłożenie Zakopanego
Gdy kilka lat temu zaczynały się wakacje , cudem było znalezienie wolnego pokoju w Zakopanem. Po pandemii sytuacja zaczęła powoli wracać do normy, jednak słowo powoli jest tutaj kluczowe.
Górale narzekają, że mają problem z obłożeniem swoich pensjonatów. Potencjalnym odwiedzającym nie ma się co dziwić, wszak rekordowo wysokie ceny za wynajem pokoju nie tylko w hotelach, ale także prywatnych kwaterach, większość skutecznie odstraszyła. Sezon rozkręca się falami, a lokalni przedsiębiorcy wciąż szukają popytu na swoje usługi. Kto może ich wspomóc w realizacji marzeń o tłumach? Wszyscy górale znają odpowiedź na to pytanie.
Górale narzekają na pustki w Zakopanem. Oni mogą uratować sezon
Wakacje pod Giewontem kilka lat temu wybitnie upodobali sobie obywatele państw arabskich. Odwiedzali Zakopane i wydawali w mieście sporo pieniędzy. Miejscowi liczą, że turyści z Bliskiego Wschodu znów do nich zawitają.
Przed pandemią goście z Półwyspu Arabskiego wpisali się w wakacyjny krajobraz Zakopanego, przywożąc dobre opinie do siebie i polecając wycieczki do Polski znajomym. Tygodnik Podhalański informuje, że właściciele lokali gastronomicznych i miejsc noclegowych widzą w Arabach "światełko w tunelu" i robią, co mogą, by znów zachęcić ich do odwiedzin.
Arabscy turyści znów oblężą Zakopane? Górale na to liczą
- Teraz ponownie bardzo licznie pojawili się w Zakopanem, często można ich spotkać na Krupówkach. To turyści, którzy rzadko wybierają się w Tatry, częściej spacerują Krupówkami lub wyjeżdżają kolejką na Gubałówkę. Sporo z nich korzysta z usług fiakrów - czytamy w gazecie.
Jeśli przypuszczenia górali się sprawdzą, sezon 2023 wcale nie musi być stracony. Gdy w lipcu i sierpniu dopisze pogoda, "dudki" znów będą się zgadzać. Wybierzecie się na wakacje do Zakopanego?
Źródło: Tygodnik Podhalański