Wyobraź sobie taką sytuację: jest piątkowe popołudnie, torby spakowane, auto gotowe do drogi na upragniony weekend. Nagle na ekranie telefonu pojawia się powiadomienie: „Twoja paczka czeka w automacie”. W głowie szybka kalkulacja - jeśli nie odbiorę jej w ciągu 48 godzin, wróci do nadawcy. Trzeba gnać na złamanie karku, stać w korku albo prosić sąsiada o przysługę. Brzmi znajomo?Jeszcze niedawno zakupy online wiązały się z wiecznym dylematem: kurier, który dzwoni zawsze w czasie ważnego spotkania w pracy, albo krótki czas na odbiór z automatu, który zmusza nas do zmiany planów. Mamy już jednak dość logistycznej gimnastyki. Szukamy rozwiązań, które dopasowują się do nas, a nie na odwrót. Właśnie dlatego tak ogromną popularnością cieszy się ORLEN Paczka.