Jenny Żródło: instagram/thejennytamas

Publicznie karmi 4-latkę piersią. Tłumaczy, dlaczego to robi

7 Kwiecień 2021 Monika KrupskaMonika Krupska

Jenny Tamas zdecydowała się na długie karmienie piersią. Jej dwie córeczki wciąż spożywają mleko matki. Kobieta często karmi pociechy publicznie. Niedawno podczas karmienia w jednym ze sklepów została wyśmiana po cichu przez grupkę ludzi. Jenny postanowiła odnieść się do tego w sieci. Wytłumaczyła, dlaczego to robi.

Instagram Jenny Tamas obserwuje blisko 100 tysięcy osób. Jedni ją chwalą za mówienie głośno i pokazywanie karmienia piersią kilkuletnich dzieci, inni nie zostawiają na niej suchej nitki za to, co robi. Kobieta nie zamierza jednak uginać się społecznej presji i odstawić pociech od piersi. Nawet światowa organizacja zdrowia (WHO) nie wyznaczyła górnej granicy karmienia piersią. Decyzję o zaprzestaniu podawania naturalnego mleka dziecku pozostawia matce.

Wyśmiana podczas karmienia

Młoda matka zdaje sobie sprawę z kontrowersji, jakie wywołuje u innych. Jednak ostatnio miarka się przebrała, kiedy podczas zakupów w jednym ze sklepów została wyśmiana przez rodzinę.

– Przeszła pięcio-, sześcioosobowa rodzina i nie przestawali patrzeć i szeptać. A potem zaczęli się śmiać. Byłam przerażona pisała wówczas na Instagramie Jenny.

Kobieta była nie tylko przerażona, ale i zniesmaczona i załamana zachowaniem innych. Od kilku lat próbuje tłumaczyć na Instagramie, że karmienie piersią nie ma żadnego związku z seksualizacją. Nie powinno się oceniać matek karmiących. Każda z kobiet stara się dobrze wychować swoje dziecko, robi wszystko, co jest dobre dla jego zdrowia.

Trzydniowa żałoba po śmierci górnika. Zarząd KGHM zadecydowałTrzydniowa żałoba po śmierci górnika. Zarząd KGHM zadecydowałCzytaj dalej

Wszystko dla dziecka

Jenny Tamas tłumaczy na Instagramie, że kobiety nie powinny czuć wstydu, z powodu tego, że wciąż karmią dziecko piersią. "Najedzone dziecko jest najlepszym dzieckiem", zaznacza wspierając inne matki

- Pamiętam jak dołączyłam kiedyś do jednej z dziwniejszych grup rodziców. Jedna z mam nerwowo trzęsła butelką. Można powiedzieć, że wstydziła się tego, że nie karmiła piersią, musząc tłumaczyć, dlaczego jej używa. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział jej, że robi to źle, a teraz czuła się z tego powodu winna. Z drugiej strony kobiety karmiące piersią dziecko są zawstydzone tym, że odsłaniają "za wiele". Mówi im się, aby używały wtedy butelki (...) - wyjaśnia Jenny w sieci.

Dodaje, że wciąż karmi swoją 4-latkę piersią.

- Jej komfort jest dla mnie ważniejszy niż twój dyskomfort. Nie jest z nią nic nie tak. Ani ze mną. A na koniec coś wstrząsającego... nie ma w tym nic seksualnego – pisze w sieci.

Zobacz zdjęcia:

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: Onet

Następny artykuł