Mata wydał pilne oświadczenie. "Oficjalnie rozpoczynam moją kampanię na urząd prezydenta"

Mata, czyli Michał Matczak, ogłosił, że "oficjalnie rozpoczyna kampanię na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej". Na kanale młodego rapera w serwisie YouTube właśnie pojawiło się emocjonalne nagranie zatytułowane "MATA2040".
Mata oficjalnie zapowiedział, że za osiemnaście lat zamierza kandydować na Prezydenta RP. Tym samym 21-letni raper kolejny raz zszokował opinię publiczną. Fani i przeciwnicy zastanawiają się, czy syn znanego prawnika mówi prawdę, czy to akcja marketingowa.
Mata na prezydenta?
- Zwracam się do was jako Polak i zwracam się do was jako Polska. Jak zapewne mogliście odczytać z mediów publicznych, grozi mi do jedenastu lat pozbawienia wolności. Trzy za posiadanie półtora grama marihuany, zatrważająca ilość, oraz osiem za śpiewanie na drewnianej łódce w stronę ludzi na kamiennych schodach - zaczął swoje przemówienie.
Przypomnijmy, że jakiś czas temu Mata został zatrzymany za posiadanie narkotyków. Raper przyznał się do winy i usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Za to przewinienie grozi kara pozbawienia wolności nawet na trzy lata.
W rozmowach z mediami policjanci przyznawali, że ze względu na fakt, że syn znanego prawnika posiadał niewielką ilość narkotyku, możliwe jest umorzenie postępowania. Wkrótce jednak młody Matczak wdał się w kolejny konflikt z funkcjonariuszami.
Pod koniec maja policja zablokowała spontaniczny koncert Maty nad Wisłą w Warszawie. - Jeśli pojawię się na plaży, to będzie nam groziło do ośmiu lat pozbawienia wolności za organizowanie nielegalnych wydarzeń masowych - pisał artysta.
- Na Schodkach młodzi ludzie bawią się już od wielu lat i jakoś nikt nigdy nie nie nazywał tego imprezą masową, aż do momentu, w którym to jednym głosem trzydzieści tysięcy osób krzyknęło "j***ć Telewizję Polską". Przypadek? Polityczna gra? A może proces na pokaz? Nie wiem - podsumował sytuację w dzisiejszym oświadczeniu.
Mata zwrócił się do polityków PiS
Nie jest tajemnicą, że Mata nie jest zwolennikiem obecnej władzy i Telewizji Polskiej, która przez wielu uznawana jest za medium propagandowe. W swoim postulacie zwrócił się więc także do polityków Prawa i Sprawiedliwości.
- Póki co kontrolujecie media publiczne i sądy, ale czas działa na waszą niekorzyść. Z każdym dniem social media są coraz silniejsze, a co za tym idzie - silniejsi stają się ich młodzi użytkownicy - mówił młody raper. Przy ogłaszaniu startu w wyborach, wbił bolesną szpilkę także Andrzejowi Dudzie.
- Już teraz oficjalnie rozpoczynam moją kampanię na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2040 roku. Już teraz, bo młodzi ludzie często przewyższają kompetencjami starszą generację. Podam przykład: ja już teraz znam cztery języki, a Andrzej Duda tylko dwa, z czego jeden wątpliwie. Ja chcę zdepenalizować marihuanę, a Andrzej Duda ułaskawia mefedroniarzy - dodał Michał Matczak.
Jego zdaniem "władzy nie interesuje młode pokolenie, bo wielu młodych nie ma prawa głosu". - Bardziej opłaca im się flirtować z emerytami przez telewizor, bo wiedzą, jak nimi manipulować. Starannie pielęgnują przeszłość, ale lekceważą przy tym przyszłość i skazują nas i nasze dzieci na życie w kraju zniszczonym gospodarczo lub na emigrację - tłumaczył.
Mata zapowiedział jednocześnie, że przeznaczy milion złotych "na serię startupów, do których o dofinansowanie może się ubiegać każdy poniżej 25. roku życia". - Kolejnym ruchem pod publikę jako kandydata na urząd Prezydenta RP, jest przekazanie 420 tysięcy na rzecz fundacji 420. Z tych pieniędzy powstanie płyta fundacji, zostaną opłacone badania opinii publicznej na temat idei fundacji, ale przede wszystkim zostaną opłacone kampanie edukacyjne na temat marihuany - zapowiedział raper.
Artykuły polecane przez Goniec.pl:
Rejestr ciąż stał się faktem. Adam Niedzielski stworzył kolejny "bat na kobiety"
81-latek przepadł jak kamień w wodę. Służby potwierdziły najgorsze informacje
Pożar w centrum Będzina. Strażacy musieli wezwać ciężki sprzęt, ewakuowano 7 osób
Źródło: Goniec.pl











