Wojciech Paszkowski oskarżany o napaść na członka komisji wyborczej PO
Wojciech Paszkowski, wybrany na szefa powiatowych struktur PO w Oleśnicy, oskarżany jest o napaść. Polityk miał zaatakować członka komisji wyborczej, Andrzeja Sowę. - Policja przyjechała na interwencję, a ja już zacząłem odczuwać ból, więc pojechałem do szpitala - przekazał w rozmowie z mediami.
Spór podczas wyborów w Platformie Obywatelskiej w powiecie oleśnickim. Wojciech Paszkowski miał w trakcie trwania głosowania zdenerwować się i zostać wyproszony z lokalu.
Oleśnica: członek komisji zaatakowany przez kandydata na przewodniczącego?
Pojawiły się nowe informacje w sprawie sobotniego incydentu podczas wewnętrznych wyborów w Platformie Obywatelskiej w powiecie oleśnickim. Głos zabrał zarówno poszkodowany Andrzej Sowa, jak i oskarżany o agresywne zachowanie Wojciech Paszkowski.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że po przeliczeniu głosów oddanych w regionie to właśnie Wojciech Paszkowski został wybrany na szefa powiatowych struktur partii Donalda Tuska .
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
- Zostałem zaatakowany - powiedział Andrzej Sowa. W rozmowie z olesnicainfo.pl dodał, że Wojciech Paszkowski "najprawdopodobniej nie wytrzymał ciśnienia , nie dorósł do tej roli".
Poszkodowany, który trafił w wyniku zdarzenia w lokalu wyborczym do szpitala , wytłumaczył, w jaki sposób odniósł obrażenia ręki. W swojej relacji Andrzej Sowa podkreśla, że polityk startujący w wyborach miał w sposób arogancki zachowywać się wobec członków komisji .
Wojciech Paszkowski miał dodatkowo pouczać, a nawet obrażać osoby zasiadające w komisji wyborczej PO . W tym momencie jej przewodniczący podjął decyzje o wyproszeniu go z lokalu.
Wykręcił rękę członkowi komisji?
Po wyproszeniu kandydata na szefa struktur oleśnickich doszło do zaognienia konfliktu. - Zaczął szarpać karty do głosowania , zabrał listę członków Platformy, nie wiem, co chciał z nią uczynić. Podszedł do urny, obawiałem się, że wrzuci te kartki do urny - powiedział Andrzej Sowa. Wyjaśnił, że obawy były duże ze względu na brak możliwości otworzenia urny wyborczej przed zakończeniem głosowania .
To właśnie wtedy członek komisji uległ uszczerbkowi. Kiedy chciał ratować karty, miał zostać chwycony przez Wojciecha Paszkowskiego za rękę . - Mocno wykręcił - dodał Andrzej Sowa.
- Przewodniczący komisji wezwał policję - wyjaśnił. - Policja przyjechała na interwencję, a ja już zacząłem odczuwać ból, więc pojechałem do szpitala . Okazuje się, że faktycznie mam mocno wykręconą, pogruchotaną rękę - zrelacjonował Andrzej Sowa.
Szef lokalnych struktur PO komentuje
Do sprawy odniósł się sam oskarżany o agresję Wojciech Paszkowski . Udzielił komentarza dla lokalnego serwisu olesnicainfo.pl.
Okazuje się, że nowy szef struktur PO w Oleśnicy uważa, że to on jest ofiarą i to on został zaatakowany . - W związku z zaistniałą sytuacją podejmę działania prawne związane z naruszeniem mojej nietykalności oraz naruszeniem dóbr osobistych - przekazał Wojciech Paszkowski.
- Resztę okoliczności wyjaśnią właściwe organy państwowe i partyjne - dodał polityk oskarżany o to, że w wyniku jego agresji jeden z członków komisji wyborczej trafił do szpitala.
Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:
-
Oliwia Bieniuk rozpłakała się w "Tańcu z Gwiazdami". Na parkiet wbiegł jej ojciec
-
Pokaz burleski w programie "Mam Talent". Żenujące komentarze jurorów
-
Wiceminister zdrowia zabrał głos ws. zamykania cmentarzy. "Decyzje będą podejmowane punktowo"
Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec. pl
Źródło: olesnicainfo.pl