Uwielbiana gwiazda PRL-u tonie w długach. Halina Kowalska podjęła odważną decyzję

Halina Kowalska jest gwiazdą filmu "Nie lubię poniedziałku", a w czasach świetności swojej kariery była nazywana "seksbombą PRL-u". Aktorka wskutek choroby małżonka wraz z nim trafiła do domu opieki w Skolimowie. Tuż po jego śmierci okazało się, że sytuacja finansowa artystki jest o wiele gorsza, niż się spodziewała. Musi bowiem w szybkim czasie spłacić spory dług, a nie dysponuje wystarczającymi funduszami. Halina Kowalska w obawie przed wizytą komornika zdecydowała się na odważny krok.
Halina Kowalska zamieszkała z chorym mężem w domu opieki
Halina Kowalska kilkadziesiąt lat temu została okrzyknięta polską Brigitte Bardot (teraz to miano dzierży jej młodsza koleżanka po fachu, Joanna Opozda), jednak po latach nie była zadowolona z tego, jak potoczyła się jej kariera. Uważała bowiem, że została zaszufladkowana, a reżyserzy byli skłonni do zatrudniania jej tylko w rolach, gdzie niezbędne były sceny łóżkowe.
Halina Kowalska cieszyła się sporym powodzeniem, jednak jej serce skradł Włodzimierz Nowak. Para przez lata mieszkała w dwupokojowym mieszkaniu w centrum Warszawy. Zakochani nie doczekali się potomstwa, nad czym artystka wielokrotnie ubolewała w mediach. Twierdziła samokrytycznie, że na pierwszym miejscu stawiała swoją pracę, a na dziecko nigdy nie było czasu. Za późno uzmysłowiła sobie, że czas na macierzyństwo bezpowrotnie minął.
Halina Kowalska przez kilka dekad prowadziła szczęśliwe życie u boku wybranka, jednak Włodzimierz Nowak podupadł a zdrowiu. To poskutkowało podjęciem przez parę trudnej życiowej decyzji. Zdecydowali się, że nie poradzą sobie sami i przeprowadzili się do Domu Aktora Weterana w Skolimowie.
Msza w intencji walczącej o życie Marty Kubackiej. Z ambony padły poruszające słowaHalina Kowalska mocno przeżyła śmierć ukochanego męża
Halina Kowalska z pomocą personelu opiekowała się Włodzimierzem Nowakiem, jednak stan mężczyzny mocno się pogarszał. Pewnego dnia gwiazda usłyszała druzgocące wieści od lekarza. O okolicznościach tych przeżyć opowiedziała na łamach programu "Gwiazdy w Skolimowie".
- To był dla mnie szok. Lekarz przyszedł do Włodka i powiedział do mnie „Pani Halino, zbadałem go. Prawdopodobnie on się kończy i musi być pani na to przygotowana”. Mąż pojechał do szpitala, a ja rano dzwoniłam do niego o 7, o 7:30, godzinie później i tak kilka razy. Już wiedziałam co się stało, bo nie było takiej możliwości, żeby ode mnie nie odebrał telefonu - mówiła Halina Kowalska, która długo nie mogła sobie poradzić z tym dramatem.
- Od kiedy odszedł mąż, to dokucza mi samotność. Było nam dobrze ze sobą, tyle lat, całe życie - opowiadała z rozrzewnieniem. Niestety, Halinę Kowalską czekał kolejny cios od losu.
Halina Kowalska nie ma pieniędzy na spłatę długów. Prosi o pomoc
Halina Kowalska po śmierci Włodzimierza Nowaka dowiedziała się o swoim nowym zmartwieniu. Okazało się, że luby tuż przed śmiercią zadłużył się w parabankach na kilkadziesiąt tysięcy złotych, z czego ona w ogóle nie zdawał sobie sprawy.
- Mąż był chory i zaciągnął pożyczkę w wysokości 30 tys. zł, a ja muszę to teraz spłacić. Nie powiedział mi o naszych problemach finansowych - żaliła się na łamach Super Expressu. Dodała, że ma spore obawy związane z niemożnością spłaty zaległości.
- Boję się, że może wkroczyć do mnie komornik i zabierze mi wszystkie moje pamiątki po mężu i rodzicach, które są bliskie mojemu sercu - zwierzyłą się przerażona długami aktorka.
Halina Kowalska postanowiła działać i odważyła się na krok, który zapewne wzbudzi wśród internautów mieszane odczucia. Swoich fanów poprosiła bowiem o wsparcie, ponieważ sama ze swojej emerytury nie jest w stanie nic spłacić. Całością kwoty opłaca swój pobyt w skolimowskim domu opieki.
- Zwracam się do państwa o pomoc w spłaceniu tego długu. Jest mi bardzo ciężko i sama nie dam rady - zaapelowała na łamach tabloidu. Jak sądzicie, Halina Kowalska może liczyć na pomoc swoich wielbicieli?
Źródło: Super Express, Gwiazdy w Skolimowie













