Tina Turner była przygotowana na śmierć. Gwiazda wierzyła w reinkarnację
Przyjaciółka Tiny Turner Dechen Shak-Dagsay podzieliła się zaskakującymi informacjami na temat legendarnej wokalistki. Wyznała, że gwiazda nie bała się śmierci a ostatnie lata życia poświęciła przygotowaniom do powrotu. Wierzyła w reinkarnację.
Przyjaciółka Tiny Turner opowiedziała o ostatnich latach jej życia
Dechen Shak-Dagsay była bliską przyjaciółką Tiny Turner. Obie były buddystkami, a wiara w kolejne wcielenia zawiązała między nimi silną więź. Kobieta udzieliła ostatnio wywiadu “Daily Mail”. Wyznała, że królowa rock'n'rolla nie bała się śmierci. Od kilku lat przygotowywała się na ten moment.
- Zaprzyjaźniłyśmy się, tworząc muzykę. Powiedziała mi, że nigdy nie byłaby w stanie przezwyciężyć całego tego bólu i ciosów, które znosiła podczas pierwszego małżeństwa, gdyby nie recytowanie buddyjskich mantr. Dało jej to siłę do dalszego działania - powiedziała.
Tina Turner przygotowywała się na śmierć
Przyjaciółka legendarnej wokalistki zdradziła również, dlaczego Tina Turner wycofała się z życia publicznego. Okazuje się, że przechodziła wówczas przez proces przygotowań do powrotu - reinkarnacji.
- Nie widziałam Tiny przez ostatnie kilka lat, gdy zaczęła borykać się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Ale wiem, że nie bała się śmierci. W tradycji buddyjskiej w pewnym momencie swojego życia decydujesz się na odosobnienie. To bardzo ważny etap w twoim życiu, ponieważ przygotowanie do śmierci jest uważane za najważniejszą część ludzkiego życia - zdradziła Dechen Shak-Dagsay.
Tina Turner wierzyła w reinkarnację
Ze słów przyjaciółki Tiny Turner wynika, że gwiazda bardzo oczekiwała reinkarnacji. Przygotowywała się do rozpoczęcia następnego życia.
- Tina jak najbardziej wierzyła w reinkarnację". Powiedziała sobie: "Muszę się wycofać na ten czas wewnętrznego przygotowania. Przygotowywała się do następnego życia - wyznała przyjaciółka artystki.
Źródło: Daily Mail