Goniec.pl
Irena Karel była niekwestionowaną pięknością

Zygmunt Januszewski/East News

Była jedną z najpiękniejszych kobiet PRL. Niewiarygodne, jak wygląda obecnie

28 Marca 2021

Autor tekstu:

Irmina Jach

Udostępnij:

Irena Karel była w młodości ucieleśnieniem męskich marzeń. Piękna blondynka nie bez powodu była nazywana "polską Brigitte Bardot". Po śmierci męża wycofała się ze świata show-biznesu. Mimo że jest już seniorką, zachowała dawny blask.

Irena Karel urodziła się we Lwowie. Szybko przeniosła się jednak do Warszawy, gdzie ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Przez wiele lat występowała na deskach warszawskiego Teatru Komedia i w kabarecie „Dudek”. Niestety, jej kariera zgasła po utracie ukochanego.

Irena Karel była niekwestionowaną pięknością

Gwiazda naprawdę nazywała się Irena Kiziuk. Uznała jednak, że kariera w show-biznesie wymaga znacznie bardziej medialnego nazwiska. Widzowie podziwiali ją nie tylko za talent aktorski, ale również za klasyczne rysy twarzy, burzę blond włosów i charyzmę, której trudno było się oprzeć.

Irena Karel rozkochiwała w sobie wszystkich mężczyzn. Zachwycali się nią zarówno fani, koledzy z planu, jak i portierzy pracujący w hotelach, w których nocowała. Jej jedyną miłością był jednak operator filmowy Zygmunt Samosiuk.

Aktorka nie chciała ograniczać się do jednego projektu zawodowego. Chętnie podejmowała nowe wyzwania. Po latach wyznała w jednym z wywiadów, że lubi się śmiać z ludzkich przyzwyczajeń i mentalności, dlatego doskonale odnajdowała się w kabarecie.

W wieku 21 lat zagrała w melodramacie „Pingwin”. Mimo że rola była stosunkowo mała, pozwoliła gwieździe na zyskanie uznania producentów i reżyserów. Wkrótce na stałe zagościła na szklanym ekranie i zaczęła cieszyć się uwielbieniem widzów.

Niestety, propozycje zawodowe były niezbyt satysfacjonujące - aktorka wcielała się zazwyczaj w postaci drugoplanowe. Role, które dostawała często wymagały od niej eksponowania nagiego ciała. Piękna blondynka podobno podbiła tym serca Andrzeja Łapickiego i Tadeusza Rossa.

Przez dziewięć lat była zakochana w Zygmuncie Samosiuku. Irena Karel, która podróżowała po świecie ze względów zawodowych, nie towarzyszyła operatorowi w chwili nagłej śmierci, do której doszło 24 listopada 1983 roku. Długo nie mogła pogodzić się z tym, że mąż umierał w samotności.

Irena Karel powróciła do show-biznesu w 2011 roku, po bardzo długiej przerwie. Prasa donosiła wówczas, że aktorka otrzymała ogromny spadek, w którego skład wchodzą bardzo wartościowe tereny w Warszawie. W tym samym czasie zagrała w „Róży” Wojciecha Smarzowskiego.

Niedawno zaangażowała się też w społeczną kampanię mającą na celu edukowanie ludzi o wirusowym zapaleniu wątroby typu C. Jej ostatnie zdjęcia pochodzą ze stycznia bieżącego roku. Trzeba przyznać, że mimo upływu lat wciąż zachwyca urodą.

Źródło zdjęcia: Autorstwa Fryta 73 from Strzegom (Wikimedia Commons account: Fryta73) - Irena Karel ..., CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76547515

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Źródło: Plejada.pl

Podobne artykuły

Michał Wiśniewski napisał intymny list do mamy

Gwiazdy

Michał Wiśniewski napisał list do matki. Nawiązał do problemów z dzieciństwa

Czytaj więcej >
Nowy bohater „Chłopaków do wzięcia” zaskoczył widzów

Gwiazdy

Marek z „Chłopaków do wzięcia” szuka dużo młodszej partnerki. Internauci nie szczędzą krytyki

Czytaj więcej >

Gwiazdy

Christian Eriksen padł na murawę. Reanimacja na boisku podczas meczu Euro 2020

Czytaj więcej >

Gwiazdy

Magda Narożna zmieniła fryzurę. Fani nie szczędzą komplementów

Czytaj więcej >

Gwiazdy

Zespół disco polo Daj To Głośniej zaskoczył fanów. Cała płyta za darmo w internecie

Czytaj więcej >
Grzegorz Krychowiak został zaatakowany

Gwiazdy

Grzegorz Krychowiak padł ofiarą agresorów. W młodości podpalili mu włosy

Czytaj więcej >