Świadek ujawnia ws. śmierci Magdaleny Majtyki. "Pojechaliśmy na miejsce"
Kilka dni temu media poinformowały o zaginięciu Magdaleny Majtyki, polskiej aktorki i tancerki znanej z wielu filmów i spektakli. Sprawa natychmiast przyciągnęła uwagę opinii publicznej, a w sieci pojawiły się liczne apele o pomoc w poszukiwaniach. Dopiero nowe ustalenia ujawniają, kto jako pierwszy natrafił na trop związany z aktorką.
- Zaginięcie Magdaleny Majtyki – pierwsze reakcje i sygnały
- Kto odkrył samochód aktorki i zgłosił sprawę policji?
- Policja wyjaśnia przebieg poszukiwań i odnalezienie aktorki
Zaginięcie Magdaleny Majtyki – pierwsze reakcje i sygnały
Magdalena Majtyka była wszechstronną artystką – poza aktorstwem w filmach i na scenie teatralnej zajmowała się tańcem, choreografią oraz pracą kaskaderską. Jej nagłe zniknięcie wstrząsnęło mediami i fanami. Ostatni raz aktorka była widziana w środę wieczorem na południu Wrocławia, w rejonie ulicy Karkonoskiej, poruszając się granatowym Oplem Corsą.
Zrozpaczony mąż apelował w sieci o pomoc w odnalezieniu żony, a policja rozpoczęła poszukiwania. Informacje te wprowadziły pierwsze poważne obawy, choć szczegóły zdarzenia nie były wówczas znane szerzej opinii publicznej.

Kto odkrył samochód aktorki i zgłosił sprawę policji?
Pierwszy przełom nastąpił, gdy ktoś natrafił na rozbity samochód Magdaleny Majtyki. Reporter TVP3 Wrocław dotarł do mieszkańca Biskupic Oławskich, który znalazł pojazd i powiadomił policję.
– Pojechaliśmy na miejsce. Pokazałem, gdzie znajduje się ten rozbity samochód. Funkcjonariusze porobili jakieś zdjęcia, po czym chyba sporządzili notatkę i na tym się zakończyło – relacjonował mieszkaniec w rozmowie z reporterem TVP3 Wrocław.
Dodał też, że dzień później, gdy wrócił na spacer w to samo miejsce, samochód wciąż tam leżał.
– Jeszcze jak rano byłem na spacerze, to auto jeszcze leżało w takim stanie, jak w czwartek – podkreślił.
Policja wyjaśnia przebieg poszukiwań i odnalezienie aktorki
Wrocławska Policja wydała obszerne oświadczenie, wyjaśniając, dlaczego działania służb wobec porzuconego auta nie były natychmiast powiązane z zaginięciem aktorki. W dniu 5 marca około godz. 11.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Oławie otrzymał zgłoszenie o samochodzie przy leśnej drodze.
– Wykonano także sprawdzenia w policyjnych systemach informatycznych i pojazd nie figurował jako skradziony. Na tę chwilę, nie było również informacji o zaginięciu osoby mogącej mieć związek z tym samochodem, bo zawiadomienie takowe zostało zgłoszone kilka godzin później w jednym z wrocławskich komisariatów. Funkcjonariusze otrzymali je przed godziną 14.00 i od razu przystąpili do działań poszukiwawczych, które prowadzone były wieloobszarowo – tłumaczyła Wrocławska Policja.
Dopiero po powiązaniu zgłoszenia z zaginięciem Magdaleny Majtyki służby skoncentrowały działania w rejonie Biskupic Oławskich, gdzie później odnaleziono ciało aktorki. Policja podkreśliła przy tym, że w momencie pierwszej interwencji związanej z porzuconym pojazdem nie było żadnych przesłanek, aby łączyć auto z zaginięciem lub przestępstwem.
– Podkreślić należy, że w momencie pierwszej interwencji związanej z pozostawionym pojazdem, nie było żadnych przesłanek wskazujących na to, że ujawniony samochód może mieć związek z zaginięciem lub przestępstwem, dlatego czynności zostały przeprowadzone adekwatnie do posiadanych wówczas informacji – zaznaczyła Wrocławska Policja.