minister zdrowia Żródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Polacy masowo dostają tego samego SMS-a. Wszystko po decyzji ministra zdrowia

Wielka akcja majówkowego szczepienia Polaków zakończyła się sukcesem, ale radość nie trwała długo. Okazało się, że wszystko było nie do końca skoordynowane, przez co w systemie pozostało tysiące terminów szczepień, które nie należą obecnie do nikogo. Błąd trzeba naprawiać ręcznie, a Polacy, którzy zaszczepili się w ogólnodostępnych punktach szczepień dostają teraz SMS-y o odwołaniu przyszłej wizyty w punkcie.

Jeśli ktoś posiadał już umówiony termin szczepienia, ale skorzystał w majówkę z możliwości przyjęcia preparatu, to system nie miał pojęcia, że jego przyszły termin już nie obowiązuje. Skutek bardzo szybko dało się przewidzieć.

W konsekwencji w systemie pojawiło się wiele sztucznie zajętych terminów na szczepienia, co wprowadziło nie lada zamieszanie. Szacuje się, że sytuacja może dotyczyć nawet 40 tysięcy Polek i Polaków.

Wielkie zamieszanie ze szczepieniami po majówce

Obecnie trwa czyszczenie tych terminów, ale jest to zadanie dosyć pracochłonne. Jak podaje WP, cały proces przebiega ręcznie, a odpowiadają za niego konsultanci narodowego programu szczepień. Taką dyspozycję miał wydać minister Adam Niedzielski.

Osoby, które nie muszą się już szczepić, bo wzięły udział w majówkowej akcji, ale figurują jeszcze w systemie z późniejszą datą, otrzymują obecnie specjalne SMS-y. Ich treść zamieszczamy poniżej.

Cena pogrzebu w Polsce jest ogromna. Po śmierci rodzina może mieć problemCena pogrzebu w Polsce jest ogromna. Po śmierci rodzina może mieć problemCzytaj dalej

- Anulowaliśmy Twoją wizytę, aby inna osoba mogła skorzystać ze szczepienia przeciw COVID-19. Dziękujemy za skorzystanie z akcji zaszczep się w majówkę - głosi komunikat z systemu e-rejestracji.

Niestety okazuje się, że procedura została wprowadzona zbyt późno i w niektórych placówkach medycznych nie doszło do wyrejestrowania zaszczepionych pacjentów. Oczywiście w takim przypadku lekarze nie mogli wiedzieć, że dana osoba już wcześniej przyjęła dawkę preparatu.

- Dziś kontaktowaliśmy się z pacjentami, którzy nie przyszli na szczepienia. Zareagowali zdziwieniem, że przecież podczas majówki już zaszczepili się szczepionką J&J - powiedział dr Tomasz Zieliński w rozmowie z WP.

Bardzo możliwe, że osoby szczepiące podczas majówki nie wprowadzały na bieżąco danych do systemu, przez co problem osiągnął jeszcze większą skalę.

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł