Goniec.pl
AFP/EAST NEWS

AFP/EAST NEWS

Był jednym z dyplomatów pobitych przez Rosjan. Po latach ujawnił wstrząsającą prawdę

11 Maja 2022

Autor tekstu:

Piotr Dutka

Udostępnij:

Jeden z polskich dyplomatów przybliżył wydarzenia z 2005 roku, kiedy to w Moskwie doszło do pobicia pracowników tamtejszej ambasady oraz dziennikarza Pawła Reszki. Poinformował również, że Rosjanie będą chcieli się zemścić za incydent, do którego doszło w poniedziałek 9 maja przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. W jego opinii dojdzie do czegoś, co w myśl rosyjskiej propagandy możemy nazwać "usprawiedliwionym gniewem ludu".

Ekspert Instytutu Prawa Wschodniego Marek Reszuta w rozmowie z portalem Onet.pl powrócił do wydarzeń z 2005 roku, kiedy to w stolicy Rosji doszło do brutalnego pobicia trzech pracowników polskiej ambasady. Wśród ofiar ataku znalazł się również znany dziennikarz Paweł Reszka.

krasko

"Fakty TVN" pokazały wstrząsający reportaż. Piotr Kraśko nie krył poruszenia

CZYTAJ DALEJ

Warto podkreślić, że wiele wskazuje na to, iż była to zorganizowana akcja odwetowa za pobicie dzieci rosyjskich dyplomatów, do którego doszło na terenie naszego kraju. Co ciekawe, sprawcy ataku na dyplomatów RP nigdy nie ustalono.

Jedną z ofiar był ówczesny sekretarz Wydziału Ekonomiczno-Handlowego ambasady RP w Rosji, Marek Reszuta. Podkreślił on w rozmowie z Onet.pl, że w jego opinii Rosjanie skrupulatnie zaplanowali całą akcję. W wywiadzie dokładnie przytoczył okoliczności tamtejszego zdarzenia.

- W Polsce pobito dzieci rosyjskich dyplomatów, a konkretnie kierowcy, sekretarza prasowego, członka wydziału ekonomicznego i szyfranta. Dlatego w Moskwie wytypowano osoby, które pełniły analogiczne funkcje - zaznaczył dyplomata.

Zaznaczył, że oprawcy działali niezwykle przemyślanie, a sama akcja została zaplanowana znacznie wcześniej.

- Pamiętam, że w piątek wieczorem pobito kastetami Rosjanina, który był kierowcą w naszej ambasadzie. Nikt wtedy jeszcze się nie domyślał, że jest to zorganizowana operacja. Później został pobity nasz kolega szyfrant, który w niedzielę rano szedł po zakupy. Był zdziwiony, że jest tak pusto na ulicach, żaden samochód nie jedzie. Prawdopodobnie zamknęli ruch, żeby mieć wolną rękę i mało świadków - przekazał.

W czasie swojej wypowiedzi podkreślił, że Rosjanie zdecydowali się na atak seriami, a napastnicy działali w 3-4 osobowych grupach.

- Mnie pobito w środę. Wtedy dopiero zorientowano się, że jest to seria i zaczęto szukać przyczyny. Zamknięto nawet naszą placówkę, żeby nie dopuścić do kolejnych ataków - dodał Marek Reszuta.

Rosjanie nie mieli żadnej litości. W bestialski sposób zaatakowali pracowników polskiej ambasady

Ekspert przekazał dramatyczne szczegóły tamtego incydentu, podkreślając brutalność, a także zaciekłość rosyjskich działań.

- Ci nieznani sprawcy bili tak, aby było widać na twarzach opuchliznę, żeby bolało, żeby było głośno o tym w mediach, ale żeby nic poważniejszego nam się nie stało. W moim przypadku nie do końca im wyszło, bo mi żebra połamali podczas kopania - zaznaczył.

Podczas rozmowy z portalem Onet.pl Reszuta odniósł się również do ostatniego zdarzenia, które miało miejsce tuż przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. Warto przypomnieć, że w czasie składania kwiatów, ambasador Rosji w Polsce, Siegiej Andriejew został oblany czerwoną farbą.

W opinii Marka Reszuty ta niezwykle nietypowa sytuacja "idealnie wpisuje się w rosyjską propagandę". Przekazał, że nasze państwo nie zdało ważnego egzaminu.

- Z punktu widzenia Konwencji Wiedeńskiej to nasze państwo nie zdało egzaminu. Artykuł 29 jednoznacznie mówi, że dyplomaci podlegają szczególnej ochronie i państwo musi im zapewnić bezpieczeństwo - podkreślił.

Zaznaczył jednak, że w pewnym stopniu błąd popełniła również strona rosyjska, która zignorowała rekomendacje polskiego MSZ.

- Z prawnego punktu widzenia błędy popełnili też Rosjanie. Ambasada otrzymała z polskiego MSZ-u rekomendację, aby nie uczestniczyć w tym wydarzeniu. W tej sytuacji powinna wystąpić z notą do naszego ministerstwa, iż zamierza złożyć wieńce i zwraca się z prośbą o zapewnienie bezpieczeństwa ambasadorowi. Tym samym nasze państwo byłoby zobowiązane prawnie do tego, aby zabezpieczyć mu tę obecność, bo formalnie nie można mu tego zabronić - dodał ekspert.

"Rosjanie też będą chcieli się zemścić, choć sądzę, że w inny sposób"

Dyplomata zaznaczył, że należy się spodziewać odwetu ze strony Rosjan. Jego zdaniem nie będzie on jednak tak brutalny, jak miało to miejsce w 2005 roku.

- Teraz będzie ciężko zrobić krzywdę naszym dyplomatom, bo znając zasady bezpieczeństwa obowiązujące w takich placówkach, to wiem, że oni mają teraz zakaz wychodzenia poza ambasadę. To jest normalne, tak działają wszystkie ambasady na świecie. Jeżeli już jakiś dyplomata musi opuścić placówkę, to robi to z ochroniarzami i w ściśle określonym celu, np. zrobienia zakupów dla wszystkich pracowników ambasady. W związku z tym, atak bezpośredni wydaje mi się mało prawdopodobny - poinformował ekspert.

- Natomiast oczywiste jest dla mnie to, że Rosjanie będą chcieli się zemścić. To jest plama na ich honorze. Nawet jeśli to oni sprowokowali, nawet jeśli to zaaranżowali. Dla nich nie jest ważne, kto zaatakuje – czy są to Polacy, Ukraińcy czy FSB. Nie ma to żadnego znaczenia. Oni chcieli takiego wydarzenia, oczekiwali, że może dojść do takiego incydentu. Właśnie po to, żeby móc się zemścić - zaznaczył Reszuta.

Przedstawił również jakie potencjalne działania, które mogą zostać podjęte przez stronę rosyjską.

- Według mnie dojdzie do czegoś, co w myśl rosyjskiej propagandy możemy nazwać "usprawiedliwionym gniewem ludu". Czyli będziemy mieli przykładowo do czynienia z manifestacją przed polską ambasadą i nagle okaże się, że policjanci, którzy powinni ją ochraniać, pójdą sobie na obiad. W tym czasie protestujący zaczną przełazić przez barierki, żeby coś napisać na murach, wybić szyby itd. - przekazał.

Władimir Putin przed laty mówił o sobie

Tajemnice Putina wyszły na jaw. Jego słowa nie pozostawiają wątpliwości, niewiele osób wiedziało

- Można mnie uznać za udany produkt patriotycznego wychowania człowieka radzieckiego - mówił przed laty Władimira Putin. Archiwalne wypowiedzi prezydenta Rosji na swój własny temat rzucają światło nie tylko na pełną sukcesów zaskakującą karierę byłego agenta FSB, ale również na jego postawę jako polityka i agresora.

Zobacz galerię >

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

  • Kim Dzong Un napisał list do Władimira Putina. Twierdzi, że Rosjanie uratowali "los ludzkości"

  • PiS znów wygrywa w sondażu wyborczym, ale partia Kaczyńskiego zalicza spadek. Prezes musi być czujny

  • Matura chemia 2022 wyniki. Odpowiedzi do matury z chemii

Źródło: Onet.pl

Piotr DutkaAutor

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@goniec.pl

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: pdutka1997@gmail.com

Podobne artykuły

Wiadomości

Jerzy Dudek domaga się zwolnienia Michniewicza. Padła niewiarygodna kandydatura

Czytaj więcej >
Wielkopolskie: Groźny wypadek w powiecie kościańskim. Najpierw zderzenie z jeleniem, później jeszcze większa tragedia

Wiadomości

Wielkopolskie: Zderzył się z jeleniem, chwilę później uderzył w inny samochód. W akcji śmigłowiec LPR

Czytaj więcej >

Wiadomości

Opozycja apeluje do Andrzeja Dudy. Chodzi o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Czytaj więcej >
Jednym komentarzem zakpili z wpadki Kaczyńskiego. Znani kabareciarze bezlitośni dla prezesa PiS

Wiadomości

Wpadka Jarosława Kaczyńskiego hitem sieci. Neo-Nówka bezlitosna dla prezesa PiS

Czytaj więcej >

Wiadomości

Potężne problemy Putina, Rosjanie mają dość. Podkładają ogień pod państwowe urzędy

Czytaj więcej >
Iberion

Wiadomości

Poszedł do Biedronki, cena mleka zupełnie go zaskoczyła. Zaraz podrożeją kolejne podstawowe produkty

Czytaj więcej >